Piast zdeterminowany przed meczem z Ruchem. "Wygrać za wszelką cenę"

31.10.2012
W ostatniej kolejce ekstraklasy Piast Gliwice przegrał z Legią Warszawa 2:3. Wracający do zdrowia, obrońca gliwickiego klubu uważa, że jego kolegów stać na więcej i udowodnią to w meczu z Ruchem Chorzów.
Wojciech Lisowski nie mógł pojawić się na meczu swojej drużyny w Warszawie, ale boiskowe zmagania śledził z mocnym biciem serca przed telewizorem. 20-letni piłkarz żałował końcowego rezultatu i liczy, że "Piastunki" sięgną po zwycięstwo już w najbliższym spotkaniu z Ruchem Chorzów.

„Lisu” uważa, że niedzielne starcie stało na bardzo wysokim poziomie. – W sześciostopniowej skali dałbym mocną „piątkę”. Wynik 3:2, dramaturgia spotkania, dużo podbramkowych sytuacji – te fakty mówią za siebie. Piast nie pojechał się tam bronić tylko zgarnąć pełną pulę. Wygrywając 2:0 na wyjeździe nie możemy sobie pozwolić na utratę trzech goli, nawet grając przeciwko Legii. Po tak dobrym spotkaniu, przynajmniej remis się nam należał, ale taka jest piłka nożna. Musimy grać dalej, przed nami Ruch Chorzów - stwierdza Lisowski.
 
Obrońca Piasta, z powodu fatalnej aury pogodowej panującej w weekend, nie pojawił się na Łazienkowskiej. - Niestety na mecz nie dotarłem, bo jednak i mnie zaskoczył śnieg. Plany szybko się zmieniły. Zadzwoniłem do chłopaków, powiedziałem jaka jest sytuacja i wspólnie z rodziną oglądałem mecz w TV. Na żywo bym chyba nie wytrzymał tego ciśnienia - śmieje się zawodnik.
 
Przed niebiesko-czerwonymi derby z Ruchem. - Musimy wygrać za wszelka cenę. Liczą się 3 punkty, a w jakim to będzie stylu, już nie powinno mieć znaczenia. Najważniejsze, aby znowu zacząć punktować. – dodaje Lisowski.
 
Kolejne konsultacje lekarskie czekają Lisowskiego dopiero w grudniu, nie oznacza to jednak, że defensor spędza czas bezczynnie. - Dostałem ćwiczenia na cały tydzień od trenera Wojtka,  który razem z Panią Doktor ustalają dla mnie tok zajęć i rodzaje ćwiczeń. Mam zajęcia na rowerze, na basenie, lekkie bieganie, rozciąganie, szybki marsz. Wszystko dokładnie rozpisane. Także na nudę nie mogę narzekać. – zapewnia gracz wypożyczony z Legii.
źródło: www.piast-gliwice.eu

Przeczytaj również