Piast zapowiada, że potraktuje Puchar Polski poważnie...

01.08.2012
- Jedziemy tam, żeby ich pucharową przygodę już zakończyć - mówi Dariusz Dudek, II trener Piasta Gliwice przed meczem I rundy Pucharu Polski z Limanovią.
Gliwiczanie jadą na mecz z małopolskim III-ligowcem najsilniejszym składem. - Nie traktujemy pucharu po macoszemu - zapewnia Mariusz Zganiacz. Wtóruje mu Dudek. - Rok temu zrobili furorę, a teraz znów chcą się wypromować. Ale my jedziemy tam, żeby ich pucharową przygodę już zakończyć - podkreśla asystent Marcina Brosza.

Gospodarze, którzy w poprzedniej edycji Pucharu Polski wyeliminowali m.in. Lechię Gdańsk, takich deklaracji gliwiczan się nie boją. - Puchar to fajna przygoda, która sprawiła, że już w zeszłym sezonie o Limanowej było głośno w całej Polsce. Jeśli z Piastem przegramy, to nikt złego słowa na nas nie powie, a chwała nam, jak znów uda się sprawić niespodziankę. Żadnego stawiania autobusu w bramce więc nie będzie - mówi Mariusz Mężyk, napastnik Limanovii, znany w naszym regionie choćby z występów w Polonii Bytom.

- Każdy skazuje nas na pożarcie, a skończyło się jeden do zerka - uśmiecha się Mężyk. Zainteresowanie spotkaniem jest spore. - Dla Limanowej przyjazd zespołu z ekstraklasy to wielkie wydarzenie. Na meczu z Wisłą Kraków zainteresowanie było tak duże, że trzeba było dostawiać trybuny za bramkami - przypomina.

Dudek natomiast zapewnia, że w meczu z Limanovią ujrzymy już prawie gotową kadrę Piasta na ekstraklasę. - Możliwe, że dołączy do nas jeszcze pomocnik. Generalnie, kadrę mamy gotową na 95 procent. Czy ta grupa ludzi w zupełności spełnia nasze wymagania? Zawsze chciałoby się mieć piłkarzy jeszcze lepszych, ale na takich nas nie stać. Mimo to, czujemy się silni. Jesteśmy dobrze przygotowani - kończy II trener Piasta Gliwice.
źródło: Sport

Przeczytaj również