Piast - Zagłębie. Pozbierać się po wpadce?

30.10.2015
Piast potknął się tydzień temu, przegrywając przed własną publicznością po raz pierwszy w tym sezonie. Teraz wszyscy się zastanawiają czy porażka z Koroną jest zapowiedzią jakiegoś dłuższego kryzysu zespołu, czy też może zwykłym wypadkiem przy pracy. Najbliższy mecz przeciwko Zagłębiu Lubin powinien dać przynajmniej częściową odpowiedź w tej kwestii.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- W drużynie gości wielce prawdopodobny jest występ Damiana Zbozienia. Były zawodnik „Piastunek” rywalizuje co prawda o miejsce w składzie „Miedziowych” z Todorovskim, lecz akurat w meczu z liderem trener Stokowiec może postawić na popularnego „Zbozia”.

- Aż czterech piłkarzy Piasta ma aktualnie na swym koncie po trzy żółte kartki. Wśród tego kwartetu jest trzech stoperów z Gliwic. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby w sobotnim meczu Hebert, Osyra oraz Korun solidarnie zgarnęli po jednym „żółtku”.

- Najlepszym strzelcem w drużynie gości jest czeski napastnik Michal Papadopulos. Trener Latal zapowiada, że doskonale zna atuty oraz wady swojego rodaka. Czy oznacza to możliwość skutecznego „wyłączenia” snajperskiego nosa ostravianina?

Na kogo zwrócić uwagę?

Sasza Żivec (Piast): Słoweniec jako jedyny gracz z podstawowej jedenastki Piasta, niejako nie zaznał jeszcze w tym sezonie goryczy porażki u siebie. Przed tygodniem, gdy jego koledzy przegrywali z Koroną, on siedział bezczynnie na ławce rezerwowych. Kontuzja wykluczyła Żiveca z tamtego meczu, teraz wraca zdrowy oraz głodny bramek.

Łukasz Janoszka (Zagłębie): Ślązok z krwi i kości trzeci sezon występuje w Lubinie i choć nie jest w tej chwili na pewno czołową postacią w ekipie beniaminka Ekstraklasy, to nie zapominajmy że właśnie u nos „mody Ecik” czuje się najlepiej. Kto wie, czy sama świadomość gry na swoich śmieciach nie wpłynie mobilizująco na skrzydłowego „Miedziowych”.

Ostatni raz

Poprzedniego meczu obydwu zespołów w Ekstraklasie nie wspominają miło zwłaszcza piłkarze Piotra Stokowca. 23 maja 2014 roku przegrali w Gliwicach, po bramkach Rubena Jurado oraz Csaby Horvatha i... spadli do 1 ligi. Z szerokiego grona bohaterów tamtego meczu dzisiaj pozostało już jednak niewielu zawodników. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie barykady.

Nieobecni gospodarze

Specjalistom od medycyny sportowej współpracującym z „Piastunkami” udało się postawić na nogi wszystkich zawodników lidera rozgrywek. Nawet występ Bartosza Szeligi nie jest w 100% wykluczony. Nikt nie pauzuje również za kartki więc trener Latal ma wreszcie pełen luksus w doborze zawodników do swej wyjściowej jedenastki.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Osyra, Korun, Hebert – Pietrowski, Murawski, Vacek, Żivec, Mraz – Bariszić, Neszpor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również