Piast - Zagłębie Lubin 2-0. Przekombinowali?

31.10.2015
Lider naszej Ekstraklasy jeszcze nigdy nie przegrał u siebie z lubińskim rywalem, a trener Zagłębia – Piotr Stokowiec nigdy nie pokonał Piasta w roli szkoleniowca. Dzisiaj się to nie zmieniło, a eksperymenty ze składem, jakich dopuścił się trener gości, chyba jedynie utrudniły „Miedziowym” sprawienie niespodzianki przy Okrzei.
Łukasz Laskowski/pressfocus.pl
Wydarzenie

W 7 minucie meczu Pietrowski przytomnie rozegrał piłkę, przerzucając ją do wychodzącego idealnie w tempo Bariszića. Chorwat złamał akcję do środka pola karnego i pokonał Forenca strzałem przy prawym słupku. Trzeba sprawiedliwie dodać w tym miejscu, że golkiper gości nie zachował się w tej sytuacji idealnie.

Bohater

Josip Bariszić. Ten moment musiał w końcu nastąpić! Chorwacki snajper strzelał jak na zawołanie w barwach Zawiszy, a kiedy przeszedł do Gliwic jakby zatracił gdzieś swą skuteczność. Do dziś. Po świetnych zagraniach Pietrowskiego, a także Vacka, popularny „Józek” zapewnił liderowi Ekstraklasy kolejną wygraną.

Rozczarowanie

W 53 minucie powinno być 2-0 dla „Piastunek”. Sam na sam z Forencem znalazł się Martin Neszpor. Bramkarz Zagłębia wygrał ten pojedynek, następnie wybronił dobitkę Szeligi, a uderzenie sytuacyjne Vacka poszybowało nad poprzeczką i nadal mieliśmy jednobramkowe prowadzenie gospodarzy.

Co ciekawego

- Obaj trenerzy nieco zaskoczyli nas swymi przedmeczowymi decyzjami. Latal postawił w wyjściowym składzie na wracającego do gry po kontuzji Szeligę, a Piotr Stokowiec wycofał Janusa wraz z Janoszką, zastępując ich duetem Kubicki – Piątek.

- Najbliżej wyrównania stanu rywalizacji był w 27 minucie Michal Papadopulos. Czech trafił w w poprzeczkę, tyle że wcześniej znalazł się na pozycji spalonej.

- Krzysztof Przytuła przed meczem mówił o Piaście mającym sprawdzić się na tle dobrze zorganizowanego przeciwnika. Po pierwszych 45 minutach wiele można było powiedzieć o zespole „Miedziowych”, na pewno jednak nie to, że są zespołem poukładanym.

- W 57 minucie uderzał z daleka Bartosz Szeliga, jednakże trafił wprost w Konrada Forenca. To samo stało się po strzale z wolnego na pięć minut przed końcem meczu.

- W doliczonym czasie gry gola mógł jeszcze zdobyć Hebert, ostatecznie skończyło się jednak tylko na rzucie rożnym.

Piast – Zagłębie 2-0 (1-0)

1-0 – Bariszić, 7 min.
2-0 – Bariszić, 70 min.

Piast: Szmatuła – Osyra, Korun, Hebert – Szeliga (65. Mokwa), Pietrowski, Murawski, Vacek, Mraz – Bariszić (87. Mak), Neszpor (60. Żivec).

Zagłębie: Forenc – Todorovski, Guldan, Dąbrowski, Czotra – Vlasko (81. Woźniak), Ł.Piątek (59. Janus), Kubicki, Papadopulos, Rakowski – K.Piątek (59. Janoszka).

Żółte kartki: Bariszić, Korun – Papadopulos, Czotra, Todorovski, Dąbrowski, Rakowski, Janoszka

Sędziował: Daniel Stefański

Widzów: 5211
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również