Piast - Zagłębie. Dać z siebie wszystko!

14.05.2016
Niepokonany u siebie od października Piast podejmie rozpędzone Zagłębie w meczu dwóch drużyn, które już niedługo będą nas reprezentowały w europejskich pucharach. Remis w tym spotkaniu niewiele może dać gospodarzom, zapewni jednak „Miedziowym” trzecie miejsce na finiszu rozgrywek. Czy to oznacza, że zespół Piotra Stokowca nie będzie walczył o pełną pulę przy Okrzei?
Łukasz Laskowski/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Odpowiedź na pytanie postawione w nagłówku powinna raczej być negatywna. Świetnie usposobiony rywal niebiesko-czerwonych będzie chciał zakończyć sezon z przytupem. To jednak „Piastunkom” powinno nieco bardziej zależeć na wygranej, gdyż właśnie ona daje wiceliderowi wciąż spore szanse na tytuł mistrzowski.

- Tytuł ten trafi oczywiście do Gliwic jedynie w przypadku gdy Legia potknie się Pogonią, przynajmniej remisując w stolicy, a ekipa Radoslava Latala nie przegra z lubinianami. Potencjalna porażka Piasta kończy jakiekolwiek dywagacje w kwestii tego kto ostatecznie zatryumfuje w zmaganiach sezonu 2015/16.

- Poprzedni mecz gliwiczan – z Ruchem – był występem numer 200 niebiesko-czerwonych w Ekstraklasie. Klub może w tej sytuacji rozpocząć trzecią setkę spotkań naprawdę z wielką „pompą”.

- Wszystko wskazuje na to, że niedzielnym popołudniem stadion przy Okrzei 20 zapełni się w 100%. Komplet biletów przeznaczonych dla miejscowych fanów został już wyprzedany. Jedyne pytanie pozostające bez odpowiedzi brzmi ilu kibiców przyjedzie z Lubina, wspierać swoich ulubieńców.

Na kogo zwrócić uwagę?

Kamil Vacek (Piast): trener czeskiej kadry ogłosił listę zawodników kandydujących ostatecznie do wyjazdu na zbliżające się Mistrzostwa Europy. Jest na niej oczywiście również nazwisko lidera drugiej linii „Piastunek”. Oby w niedzielę udało się Czechowi potwierdzić dobrą formę i spore aspiracje, czego pokłosiem powinien być wyjazd na turniej we Francji.  

Filip Starzyński (Zagłębie): Popularny Figo ma ten sam „problem” co jego wyżej wymieniony rywal. Były gracz chorzowskiego Ruchu został powołany przez Adama Nawałkę na zgrupowanie Polaków w Arłamowie. Czy ostatecznie pojedzie nad Sekwanę? Nie będzie o tym na pewno decydował jutrzejszy mecz, dobrze by jednak było pozytywnie zakończyć tegoroczne ligowe potyczki.

Ostatni raz

Nieco ponad miesiąc temu, konkretnie trzeciego kwietnia, „Miedziowi” rozbili podopiecznych Radoslava Latala, wygrywając u siebie aż 4:1. Bramki dla ówczesnych zwycięzców zdobyli Łukasz Janoszka dwie oraz duet Filipów – Starzyński i Jagiełło. Goście odpowiedzieli jedynie trafieniem Mateusza Maka. Jutro raczej nie powinniśmy się spodziewać powtórki tamtego rezultatu z Lubina. 

Nieobecni gospodarze

W środowych derbach z Ruchem, po raz pierwszy wiosną, czeski szkoleniowiec niebiesko-czerwonych nie mógł wystawić pełnej meczowej osiemnastki. Zabrakło do tej liczby jednego gracza. Z urazami zmagają się Kornel Osyra oraz Kristijan Ipsa, niepewny jest występ mocno poturbowanego w Chorzowie, Radosława Murawskiego. Do zdrowia powinien za to wrócić Patrik Mraz, w dyspozycji trenera pozostaje także „kartkowicz” Vacek.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Korun, Pietrowski, Hebert – Szeliga, Vacek, Bukata, Żivec, Mraz – Bariszić, Nespor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również