Piast - Zagłębie 1-1. Dominowali, dominowali... i zremisowali

02.03.2013
Gliwicki Piast nie zdołał "dowieźć" jednobramkowego prowadzenia do końca spotkania. Po rzucie rożnym futbolówkę do siatki Piasta skierował były zawodnik "Niebiesko-czerwonych", Adam Banaś.
Wydarzenie
56. minuta. Ruben Jurado wykorzystał błąd defensywy Zagłębia Lubin i wpadł z futbolówką w pole karne, a następnie wypatrzył niepilnowanego Tomasa Docekala, a ten bez najmniejszego kłopotu umieścił piłkę w siatce. Było to pierwsze trafienie Czecha w barwach Piasta w ekstraklasie.

Bohater
Damian Zbozień. Boczny obrońca był dziś nader aktywny, a to wystarczyło, żeby zneutralizować ofensywne poczynania Zagłębia. Defensor nie tylko pracował w bloku obronnym, ale także włączał się do akcji ofensywnych. Raz był bliski zaskoczenia Michała Gliwy wrzutem piłki z prawego sektora boiska. Sprytniejszy okazał się wtedy bramkarz z Lubina, wyciągając futbolówkę z "okienka" bramki.

Rozczarowanie
Kamil Wilczek. Zawodnik na pewno chciał pokazać zdecydowanie więcej w starciu ze swoim byłym klubem. Nie pokazał jednak nic specjalnego, co w dużej mierze przyczyniło się do słabej gry Zagłębia.

Co ciekawego

- Po raz kolejny od pierwszej minuty trener Marcin Brosz desygnował do gry młodego Radosława Murawskiego.

- Pierwszy raz - od momentu występów Piasta w ekstraklasie - w podstawowym składzie wyszedł Tomas Docekal.

- W pierwszej połowie przewagę mieli zawodnicy Piasta, ale nie potrafili udowodnić tego trafieniem.

- Walnie do dominacji na boisku przyczynił się Radosław Murawski. 18- letni pomocnik niejednokrotnie pokazał, że dysponuje sporą siłą fizyczną i nie najgorszym przeglądem pola.

- Przy trafieniu Docekala piłkarze Zagłębia domagali się przerwania akcji. Według nich asystujący Ruben Jurado przyjął ręką. To jednak nie znalazło pokrycia w rzeczywistości.

- Zadebiutować w barwach Piasta zdążył też Kornel Osyra. Piłkarz w 83. minucie zastąpił Radosława Murawskiego.

- Znakomity duet na prawej stronie boiska stworzyli dziś Ruben Jurado i Pavol Cicman. Gracze z Gliwic niejednokrotnie siali postrach w szeregach gości, zmuszając Costę do solidnej pracy.

- W doliczonym czasie gry Adam Banaś strzałem głową pokonał bezradnego Dariusza Trelę. Piłka została wrzucona z narożnika boiska po stałym fragmencie gry.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również