Piast - Zagłębie 0:0. Hit kolejki bez emocji
14.08.2016
Wydarzenie
Mecze z drużynami z podium poprzedniego sezonu Piast Gliwice w rundzie jesiennej ma już za sobą. Zarówno z pierwszą, jak i trzecią ekipą rozgrywek 2015/2016 gliwiczanie zanotowali bezbramkowe remisy. Spotkanie dwóch medalistów zapowiadało się na hit kolejki, ale zdecydowanie takim nie było. Oba zespoły bardziej przykładały się do tego, by nie stracić bramki, a nie do tego, by ją zdobyć...
Bohater
Jakub Szmatuła w pierwszej połowie popisał się dwiema bardzo udanymi interwencjami - najpierw w świetnym stylu obronił strzał przewrotką Krzysztofa Piątka, a pod koniec odbił uderzenie głową Łukasza Janoszki. W obu tych sytuacjach idealnie dośrodkowywał Aleksander Woźniak.
Rozczarowanie
To nie był mecz napastników. Zarówno Josip Barisić jak i Michal Papadopulos nie mieli dogodnych sytuacji strzeleckich. Dla obu zespołów większe zagrożenie stwarzali ci, którzy nie byli tak bardzo wysunięci.
Co ciekawego?
- Na poziomie Szmatuły bronił też Martin Polacek - w pierwszej połowie obronił dobre uderzenie z powietrza Aleksandara Sedlara, a na początku drugiej części gry musiał wykazać się przy potężnym strzale z dystansu Radosława Murawskiego.
- Za mecz można wyróżnić defensywnych zawodników - oprócz bramkarzy dobre zawody rozegrali Murawski oraz Sedlar.
- Piast częściej atakował i miał większe posiadanie piłki. Nie miało to jednak przełożenie na gole.
- Gliwiczanie mogli dopiąć swego w doliczonym czasie gry. Przez dłuższy czas gospodarze przebywali w polu karnym Zagłębia, jednak kilka prób znalezienia dogodnego miejsca do oddania strzału było nieudanych.
- W czwartej minucie doliczonego czasu gry Patrik Mraz padł w polu karnym, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Po chwili doszło do przepychanek zawodników obu drużyn.
- Trener Jiri Necek lubi zmiany. W meczu z Legią Warszawa grał czwórką obrońców. Dzisiaj wrócił do ustawienia, które zastosował w spotkaniu z Koroną Kielce - z trójką środkowych defensorów.
- Trener Piotr Stokowiec dał odpocząć niektórym zawodnikom. Trzech z nich zostało w Lubinie, Filip Starzyński wszedł dopiero w drugiej połowie.
- Z okazji jutrzejszego święta Wojska Polskiego, każdy mecz tej kolejki Lotto Ekstraklasy jest poprzedzany hymnem narodowym. Piłkarze wyszli na boisko z biało-czerwonymi szalikami i opaskami moro na ramionach.
- Prawie trzy miesiące temu - 15 maja - obie drużyny również zmierzyły się przy Okrzei. Mecz ten miło wspominają nie tylko w Gliwicach, ale i w Lubinie - po jego zakończeniu nastąpiło wręczenie srebrnych (dla Piasta) i brązowych medali (dla Zagłębia) mistrzostw Polski.
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 0:0
Piast: Szmatuła - Sedlar, Pietrowski, Hebert - Mokwa, Murawski, Masłowski (74. Bukata), Badia (74. Żivec), Mraz - Szeliga, Barisić (87. Moskwik). Trener: Jiri Necek
Zagłębie: Polacek - Tosik, Guldan, Jach, Cotra - Kubicki - Woźniak, Piątek, Rakowski (59. Starzyński), Janoszka (80. Janus) - Papadopulos (70. Siemaszko). Trener: Piotr Stokowiec.
Żółte kartki: Hebert, Mraz - Piątek, Kubicki, Tosik, Guldan.
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 4779.
Mecze z drużynami z podium poprzedniego sezonu Piast Gliwice w rundzie jesiennej ma już za sobą. Zarówno z pierwszą, jak i trzecią ekipą rozgrywek 2015/2016 gliwiczanie zanotowali bezbramkowe remisy. Spotkanie dwóch medalistów zapowiadało się na hit kolejki, ale zdecydowanie takim nie było. Oba zespoły bardziej przykładały się do tego, by nie stracić bramki, a nie do tego, by ją zdobyć...
Bohater
Jakub Szmatuła w pierwszej połowie popisał się dwiema bardzo udanymi interwencjami - najpierw w świetnym stylu obronił strzał przewrotką Krzysztofa Piątka, a pod koniec odbił uderzenie głową Łukasza Janoszki. W obu tych sytuacjach idealnie dośrodkowywał Aleksander Woźniak.
Rozczarowanie
To nie był mecz napastników. Zarówno Josip Barisić jak i Michal Papadopulos nie mieli dogodnych sytuacji strzeleckich. Dla obu zespołów większe zagrożenie stwarzali ci, którzy nie byli tak bardzo wysunięci.
Co ciekawego?
- Na poziomie Szmatuły bronił też Martin Polacek - w pierwszej połowie obronił dobre uderzenie z powietrza Aleksandara Sedlara, a na początku drugiej części gry musiał wykazać się przy potężnym strzale z dystansu Radosława Murawskiego.
- Za mecz można wyróżnić defensywnych zawodników - oprócz bramkarzy dobre zawody rozegrali Murawski oraz Sedlar.
- Piast częściej atakował i miał większe posiadanie piłki. Nie miało to jednak przełożenie na gole.
- Gliwiczanie mogli dopiąć swego w doliczonym czasie gry. Przez dłuższy czas gospodarze przebywali w polu karnym Zagłębia, jednak kilka prób znalezienia dogodnego miejsca do oddania strzału było nieudanych.
- W czwartej minucie doliczonego czasu gry Patrik Mraz padł w polu karnym, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Po chwili doszło do przepychanek zawodników obu drużyn.
- Trener Jiri Necek lubi zmiany. W meczu z Legią Warszawa grał czwórką obrońców. Dzisiaj wrócił do ustawienia, które zastosował w spotkaniu z Koroną Kielce - z trójką środkowych defensorów.
- Trener Piotr Stokowiec dał odpocząć niektórym zawodnikom. Trzech z nich zostało w Lubinie, Filip Starzyński wszedł dopiero w drugiej połowie.
- Z okazji jutrzejszego święta Wojska Polskiego, każdy mecz tej kolejki Lotto Ekstraklasy jest poprzedzany hymnem narodowym. Piłkarze wyszli na boisko z biało-czerwonymi szalikami i opaskami moro na ramionach.
- Prawie trzy miesiące temu - 15 maja - obie drużyny również zmierzyły się przy Okrzei. Mecz ten miło wspominają nie tylko w Gliwicach, ale i w Lubinie - po jego zakończeniu nastąpiło wręczenie srebrnych (dla Piasta) i brązowych medali (dla Zagłębia) mistrzostw Polski.
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 0:0
Piast: Szmatuła - Sedlar, Pietrowski, Hebert - Mokwa, Murawski, Masłowski (74. Bukata), Badia (74. Żivec), Mraz - Szeliga, Barisić (87. Moskwik). Trener: Jiri Necek
Zagłębie: Polacek - Tosik, Guldan, Jach, Cotra - Kubicki - Woźniak, Piątek, Rakowski (59. Starzyński), Janoszka (80. Janus) - Papadopulos (70. Siemaszko). Trener: Piotr Stokowiec.
Żółte kartki: Hebert, Mraz - Piątek, Kubicki, Tosik, Guldan.
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 4779.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów