Piast wrócił do treningów. Z "Rudim", ale bez Rubena i Świerczoka...
Hiszpan nie uczestniczył w pierwszych zajęciach Piasta, gdyż obecnie przebywa w Sewilli, gdzie leczy się z zapalenia wirusowego, którego nabawił się w ostatnich dniach. Jak poinformował oficjalny serwis "Niebiesko-Czerwonych", istnieje prawdopodobieństwo, że jeśli napastnik nie poczuje się lepiej - będzie leczony w kraju i do zespołu dołączy dopiero podczas zgrupowania w Bielsku.
Z kolei już za dwa dni badania lekarskie w Berlinie przejdzie Jakub Świerczok. Testy mają dać odpowiedź na pytania jak przebiega leczenie zawodnika i kiedy młody napastnik wróci na boisko.
Do treningów wrócił natomiast Rudolf Urban, który nie grał w piłkę przez niemal dziewięć miesięcy. - Na początku nie spodziewałem się, że rehabilitacja potrwa tak długo. Niestety, w trakcie rjej trwania pojawiły się komplikacje, uniemożliwiające mi szybki powrót do zdrowia. Po każdym większym wysiłku, noga zaczynała boleć. Były momenty, że po indywidualnym treningu miałem kłopoty z dojściem do domu. Ciągle pojawiał się stan zapalny, który przedłużał leczenie - opowiadał piłkarz.
- Nie chcę jednak o tym już myśleć, muszę patrzeć do przodu. Pozytywnie do wszystkiego podchodzę i uważam, że teraz musi być już dobrze. Moim marzeniem jest gra w Ekstraklasie i to jest cel, który chcę zrealizować - skomentował swój powrót na boisko Słowak.
Humory dopisywały również reszcie zawodników Piasta, którzy poddawani byli badaniom na katowickim AWF-ie. Jakoś przeżyłem ten rozbrat z piłką. Spędziłem wolny czas z rodziną i dziewczyną, ale już mi brakowało piłki. Miesiąc przerwy to trochę za dużo. U mnie nie problemów z wagą, zresztą wszyscy jesteśmy profesjonalistami i o to dbamy - uśmiechał się Matej Izvolt.
Natomiast jego kolega z defensywy, Adrian Klepczyński, w żartach dorzucił, że on by "jeszcze trochę poodpoczywał, bo w wolnym czasie było sporo zajęć indywidualnych, jak basen czy treningi na siłowni", czym wzbudził ogólną wesołość.