Piast - Wisła 1-3. Na ligę ekipą z drugiej połowy...

04.08.2012
Wisła Kraków okazała się za silna dla Piasta Gliwice. Lepiej gra zespołu prowadzonego przez Marcina Brosza wyglądała w drugiej połowie. Jedyną bramkę dla "Piastunek" zdobył Ruben Jurado.
Widać różnicę
W pierwszej połowie brakowało dokładności. O ile były okazje do zdobycia gola dla Piasta, zarówno Adrian Sikora jak Jakub Świerczok byli bezradnie nieskuteczni. Dopiero "pierwszy garnitur" gliwiczan, z  Wojciechem Kędziorą, Tomaszem Podgórskim czy Rubenem Jurado pokazał, że z Piastem będzie trzeba się liczyć. Nieoceniony okazał się też wkład w defensywne poczynania Mariusza Zganiacza. Jeśli "Zgani" utrzyma taką formę, trener Marcin Brosz będzie miał sporą pociechę z tego gracza.

Alvaro, "Klepa" i "Zgani" - na start!
Dopiero, kiedy ci zawodnicy są na murawie, ewidentnie gliwiczanom gra się lepiej. Od momentu, kiedy tercet graczy przebywał na boisku, Wisła Kraków stworzyła sobie zaledwie dwie dobre okazje bramkowe. A to spora różnica, przy trzech straconych golach w pierwszej połowie.

Testowanych dwóch, a liga tuż, tuż...
Czy na testy jest za późno? Nie dla Piasta. W dzisiejszym protokole meczowym na sparingowe spotkanie z Wisłą Kraków zapisanych było dwóch niezakontraktowanych zawodników - Ruben i Bartłomiej Nowak... O ile Hiszpan nie jest nowym piłkarzem w kadrze "Piastunek", to popularne nazwisko Nowak nikomu nic nie mówi...
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również