Piast - Wisła 0-1. Karny przesądził o wyniku bezbarwnego meczu
17.02.2014
Wydarzenie
Pięćdziesiąta dziewiąta minuta. Hebert zagrał futbolówkę ręką w polu karnym, a sędzia Marcin Borski - nie wahając się ani chwilę - podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Łukasz Garguła i pewnie zamienił stały fragment gry na gola.
Bohater
Arkadiusz Głowacki. Środkowy obrońca Wisły Kraków skutecznie wyłączył z gry gliwiczan, a szczególnie bezradny przy byłym reprezentancie Polski był Rabiola. Zwyczajnie defensywa gości była dziś na tyle skonsolidowana, że... Piast nie zdołał się przebić.
Rozczarowanie
Tomasz Podgórski. Kapitan Piasta Gliwice powinien dać zdecydowanie więcej gliwiczanom, a tymczasem w ogóle nie brał ciężaru gry na siebie, "popisując" się tak naprawdę jedną skuteczną wrzutką piłki w pole karne Wisły.
Co ciekawego
- Na trybunach jak zwykle panowała gorąca atmosfera. Od początku meczu kibice obu zespołów nie szczędzili cierpkich słów sobie nawzajem.
- W pierwszym składzie gliwiczan wyszło dwóch debiutantów - Victor Nikiema i Hebert. Z tej dwójki zdecydowanie lepiej zaprezentował się - mimo sprokurowania rzutu karnego - ten drugi.
- Trzecim debiutantem w barwach Piasta okazał się Gerard Badia. Hiszpan popisał się zresztą kilkoma niezłymi zagraniami, zyskując kredyt zaufania wśród fanów z Gliwic.
- Żadna ze stron nie zdominowała spotkania. Jednak i druga drużyna miała swoje okazje do zdobycia gola, ale ta sztuka udała się tylko krakowianom.
- Po lewej stronie defensywy zagrał dotąd skrzydłowy - Bartosz Szeliga.
- Najlepszą okazję na gola gliwiczanie mieli na pięć minut przed końcem gry. Z rzutu wolnego świetnie piłkę dośrodkował Badia, a tam odnalazł się Ruben. Hiszpan oddał uderzenie głową... jednak niecelnie.
Pięćdziesiąta dziewiąta minuta. Hebert zagrał futbolówkę ręką w polu karnym, a sędzia Marcin Borski - nie wahając się ani chwilę - podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Łukasz Garguła i pewnie zamienił stały fragment gry na gola.
Bohater
Arkadiusz Głowacki. Środkowy obrońca Wisły Kraków skutecznie wyłączył z gry gliwiczan, a szczególnie bezradny przy byłym reprezentancie Polski był Rabiola. Zwyczajnie defensywa gości była dziś na tyle skonsolidowana, że... Piast nie zdołał się przebić.
Rozczarowanie
Tomasz Podgórski. Kapitan Piasta Gliwice powinien dać zdecydowanie więcej gliwiczanom, a tymczasem w ogóle nie brał ciężaru gry na siebie, "popisując" się tak naprawdę jedną skuteczną wrzutką piłki w pole karne Wisły.
Co ciekawego
- Na trybunach jak zwykle panowała gorąca atmosfera. Od początku meczu kibice obu zespołów nie szczędzili cierpkich słów sobie nawzajem.
- W pierwszym składzie gliwiczan wyszło dwóch debiutantów - Victor Nikiema i Hebert. Z tej dwójki zdecydowanie lepiej zaprezentował się - mimo sprokurowania rzutu karnego - ten drugi.
- Trzecim debiutantem w barwach Piasta okazał się Gerard Badia. Hiszpan popisał się zresztą kilkoma niezłymi zagraniami, zyskując kredyt zaufania wśród fanów z Gliwic.
- Żadna ze stron nie zdominowała spotkania. Jednak i druga drużyna miała swoje okazje do zdobycia gola, ale ta sztuka udała się tylko krakowianom.
- Po lewej stronie defensywy zagrał dotąd skrzydłowy - Bartosz Szeliga.
- Najlepszą okazję na gola gliwiczanie mieli na pięć minut przed końcem gry. Z rzutu wolnego świetnie piłkę dośrodkował Badia, a tam odnalazł się Ruben. Hiszpan oddał uderzenie głową... jednak niecelnie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów