Piast - Widzew 3-0. Gliwiczanie w końcu pozytywnie "zaskoczyli"

20.09.2013
Trzy gole, trzy punkty i tysiące zadowolonych osób - taki obraz panował przy Okrzei po końcowym gwizdku sędziego Jarosława Rynkiewicza. Piast po solidnej grze pokonał słabego Widzewa 3-0.
Wydarzenie
Dwudziesta piąta minuta. Ruben Jurado znalazł się z piłką w polu karnym Widzewa, a następnie precyzyjnym i mocnym strzałem z ostrego kąta pokonał bezradnego  Macieja Mielcarza. Od tego momentu Hiszpan zaczął rozgrywać bardzo dobre spotkanie.

Bohater
Csaba Horvath. Defensor Piasta nie dość że był bardzo skuteczny w obronie, to na dodatek... zdobył dwa gole! Video z jego dzisiejszej gry głową można pokazywać na piłkarskich szkoleniach - tak dobrze prezentował się rosły obrońca! Oczywiście oba trafienia padły właśnie po uderzeniu "główką".

Rozczarowanie
Eduards Visnakovs. Jak na najskuteczniejszego zawodnika Widzewa, napastnik w ogóle nie istniał. Poniekąd było to spowodowane dobrą formą Horvatha, ale Visnakovs do kilku okazji doszedł, a mimo to ich nie wykorzystał.

Co ciekawego
- Na trybunach pojawiło się ok. ośmiuset fanów gości. W części byli "zasileni" przez kibiców Ruchu Chorzów.

- W kadrze nie znalazło się miejsce dla Collinsa Johna.

- Niezwykle "pechowy" mecz rozegrał Kamil Wilczek. Pełniący obowiązki napastnika piłkarz bardzo chciał dziś zdobyć bramkę. Miał ku temu kilka sposobności, ale - ostatecznie - ta sztuka mu się nie udało. Widać było po nim jednak spore niezadowolenie.

- Czerwoną kartką został ukarany Maciej Mielcarz. Bramkarz Widzew w pięćdziesiątej czwartej minucie sfaulował przed polem karnym Kamila Wilczka. Sędzia bez zastanowienia wyrzucił golkipera łodzian z boiska.

- W drugiej połowie w gliwickim młynie pojawili się siatkarze zaprzyjaźnionego Bate Borysów. Zostali przywitani gromkimi brawami.

- Docenić należy również gliwickich kibiców, którzy przez całe spotkanie bardzo żywiołowo dopingowali swoich ulubieńców w ważnym dla nich meczu. Jak się okazało - nikt nie zawiódł.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również