Piast szuka egzekutora. "Może Maycon wreszcie zacznie strzelać?"
04.09.2010
- Dajmy tej drużynie pięć, sześc meczów. To wszystko dzieje się za szybko, jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek oceny - mówił niemal przed miesiącem trener Piasta, Marcin Brosz, pytany o (nie)dyspozycję swoich napastników. Od tamtej pory minęły następne cztery kolejki, a tymczasem w dalszym ciągu żaden z nich nie znalazł sposobu na bramkarza przeciwnika. Ba, żaden z zawodników nie potrafi wpisać się na listę strzelców już od ponad 270 minut!
Niebiesko-czerwoni w piątkowy wieczór pożegnali się ze swoim stadionem przy ulicy Okrzei. I choć ich postawa defensywna w spotkaniu z Pogonią Szczecin nie popełniła żadnego błędu, to znowu można było mieć sporo pretensji do poczytań w ataku. - Ta sytuacja leży chyba w głowach piłkarzy. Mogliśmy zrobić więcej, ale niestety brakuje nam na chwilę obecną skutecznego napastnika. Ciągle szukamy egzekutora, który precyzyjnie wykończyłby akcję. Wciąż liczymy na Bartka Iwana. Można również polegać na Jakubie Smektale. Niestety, nie znaleźli oni sposobu na przeciwnika - mówi Dariusz Dudek, który we wspomnianym pojedynku zastąpił odbywającego karę dwóch meczów na trybunach pierwszego szkoleniowca, Marcina Brosza.
Panaceum na taki stan rzeczy może okazać się sprowadzony właśnie z Jagiellonii Białystok napastnik Maycon. - Może on wreszcie zacznie strzelać? - zastanawia się Dudek. - Powinno okazać się to już w starciu z Dolcanem, bo z Pogonią wystąpić jeszcze nie mógł - dodaje.
Od pojedynku w Ząbkach w swojej roli zobaczymy również szkoleniowca Brosza. - Szkoda, że nie mógł prowadzić tych zawodów z ławki rezerwowych, ale obaj jesteśmy odpowiedzialni za taktykę drużyny. Teraz wracam na swoje miejsce - kończy drugi opiekun "Piastunek".
Niebiesko-czerwoni w piątkowy wieczór pożegnali się ze swoim stadionem przy ulicy Okrzei. I choć ich postawa defensywna w spotkaniu z Pogonią Szczecin nie popełniła żadnego błędu, to znowu można było mieć sporo pretensji do poczytań w ataku. - Ta sytuacja leży chyba w głowach piłkarzy. Mogliśmy zrobić więcej, ale niestety brakuje nam na chwilę obecną skutecznego napastnika. Ciągle szukamy egzekutora, który precyzyjnie wykończyłby akcję. Wciąż liczymy na Bartka Iwana. Można również polegać na Jakubie Smektale. Niestety, nie znaleźli oni sposobu na przeciwnika - mówi Dariusz Dudek, który we wspomnianym pojedynku zastąpił odbywającego karę dwóch meczów na trybunach pierwszego szkoleniowca, Marcina Brosza.
Panaceum na taki stan rzeczy może okazać się sprowadzony właśnie z Jagiellonii Białystok napastnik Maycon. - Może on wreszcie zacznie strzelać? - zastanawia się Dudek. - Powinno okazać się to już w starciu z Dolcanem, bo z Pogonią wystąpić jeszcze nie mógł - dodaje.
Od pojedynku w Ząbkach w swojej roli zobaczymy również szkoleniowca Brosza. - Szkoda, że nie mógł prowadzić tych zawodów z ławki rezerwowych, ale obaj jesteśmy odpowiedzialni za taktykę drużyny. Teraz wracam na swoje miejsce - kończy drugi opiekun "Piastunek".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów