Piast sprawdzał słowackiego bramkarza, który "nie jest z ulicy"
10.08.2009
Piast od początku rozgrywek nie zachwyca. Zważywszy, że w ciągu całej rundy wiosennej poprzedniego sezonu stracił zaledwie dziewięć goli, dyspozycja defensywy i bramkarza może niepokoić gliwickich fanów. Stąd decyzja o sprawdzeniu nowego golkipera? - Absolutnie nie! Menedżer zawodnika zadzwonił do trenera Dariusza Fornalaka jeszcze przed meczem z Lechem - wyjaśnia Tomasz Rogala, który w klubie z Okrzei odpowiada za przygotowanie bramkarzy. - Gejza Pulen pojawił się u nas w czwartek, zaliczył dwie jednostki treningowe i... tego samego dnia opuścił Gliwice.
- Daliśmy sobie czas do namysłu. Jeśli przez długi czas bronił w słowackiej I lidze, to na pewno nie jest to chłopak "z ulicy" i bronić potrafi. Pozostaje decyzja, czy zatrudnimy go i od razu "wstawimy" między słupki, czy też w ogóle do nas nie trafi. Kolejny rezerwowy golkiper nie jest nam bowiem potrzebny - zaznacza Rogala.
Decyzja o sprowadzeniu Pulena powinna zapaść w ciągu kilku najbliższych tygodni. Dodajmy, że 30-latek na chwilę obecną pozostaje bez ważnego kontraktu.
- Daliśmy sobie czas do namysłu. Jeśli przez długi czas bronił w słowackiej I lidze, to na pewno nie jest to chłopak "z ulicy" i bronić potrafi. Pozostaje decyzja, czy zatrudnimy go i od razu "wstawimy" między słupki, czy też w ogóle do nas nie trafi. Kolejny rezerwowy golkiper nie jest nam bowiem potrzebny - zaznacza Rogala.
Decyzja o sprowadzeniu Pulena powinna zapaść w ciągu kilku najbliższych tygodni. Dodajmy, że 30-latek na chwilę obecną pozostaje bez ważnego kontraktu.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów