Piast - Ruch 2:1. Obrońcy załatwili sprawę!

15.10.2016
Przy Okrzei było wszystko gorąca atmosfera na trybunach, ostra walka na murawie, trzy gole oraz zwycięstwo gospodarzy. Mecz godny derbów. Piast dzięki skuteczności obrońców przynajmniej do wiosny króluje na Górnym Śląsku!
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie

Niezależnie od kraju, regionu czy miasta mecz derbowy jest niepowtarzalnym wydarzeniem. Piast i Ruch jako jedyni przedstawiciele Górnego Śląska na najwyższym szczeblu rozgrywkowym walczyli o prymat w swoim regionie. Przy prawie pełnych trybunach i zapełnionym sektorze gości obie ekipy grały nie tylko o kolejne trzy punkty, ale również o odbicie się od ligowego dna. Przecież w poprzednim sezonie obie drużyny zameldowały się w czołowej ósemce!
 
Bohater

Bohaterów w derbowym spotkaniu było wielu, a wręcz kilka tysięcy. Atmosfera na trybunach podczas tego prestiżowego spotkania była znakomita. Jest to zasługa zarówno kibiców gospodarzy, którzy głośno i bez przerwy dopingowali "Niebiesko-Czerwonych". Również świetnie spisali się fani Ruchu, którzy zajęli cały sektor gości i w dopingu nie odstępowali na krok miejscowych kibiców.
 
Rozczarowanie

Pomimo zdobycia dwóch bramek dalej bardzo słabo spisuje się formacja ofensywna Piasta. Tym razem całą robotę z przodu wykonali obrońcy - Tomasz Mokwa i Aleksander Sedlar. 
 
Co ciekawego

-
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Jakub Szmatuła odebrał nagrodę przyznawaną przez dziennikarzy katowickiego Sportu i firmę Bisset Polska - "Złote Buty" - za najlepszego piłkarza  sezonu 2015/2016 w Lotto Ekstraklasie.

- Derbowy mecz z Ruchem był setnym w wykonaniu piłkarzy Piast na nowym stadionie przy Okrzei. Gliwicka twierdza została otwarta do użytku 5 listopada 2011 roku. 

- Przez większość pierwszej połowy na murawie nie działo się zbyt wiele. Spotkanie opiewało głównie w walkę w środku pola, gdzie nieznaczną przewagę uzyskali gospodarze, zaś goście mieli okazje do wyprowadzania groźnych kontr, z których jednak nic nie wynikło.

- Na boisku nie działo się zbyt wiele...za to na trybunach prawdziwe święto godne derbów Górnego Śląska. Fani obu drużyn nie zamilkli ani na chwilę, głośno dopingując swoich ulubieńców.

- Miejscowi kibice poderwali się z miejsc pod koniec pierwszej części gry, kiedy to z piłką na dwudziestym metrze znalazł się Tomasz Mokwa i precyzyjnym uderzeniem pokonał Kamila Lecha. Po chwili mogło być 2:0, ale trzech zawodników "Niebiesko-Czerwonych" przeszkadzało sobie nawzajem w polu karnym Ruchu i żadnemu z nich nie udało się oddać strzału. 

- W przerwie spotkania na murawie pojawiła się para nowożeńców, która opuściła własne wesele i pojawiła się na Okrzei 20, by dopingować Piasta w tym arcyważnym meczu. W ramach podziękowań pauzujący za żółte kartki Hebert wręczył młodej parze wiązankę niebiesko-czerwonych kwiatów. To się nazywa kibice z krwi i kości.

- Na drugą część spotkania bardziej zmotywowani wyszli "Niebiescy", którzy za wszelką cenę chcieli odrobić starte bramkową. I taka postawa szybko przyniosła efekt, gdyż po kwadransie po składnej akcji z prawej strony i wyłożeniu futbolówki przed bramkę Jakuba Szmatuły trafienie zaliczył Jarosław Niezgoda. 

- Na kilka minut przed końcem spotkania na boisku zameldował się Sasa Zivec. Ofensywny zawodnik Piasta zmienił strzelca bramki - obrońcę Tomasza Mokwę. W ten sposób Radoslav Latal dał sygnał do ataku swoim podopiecznym. 

- Gospodarze ruszyli do ataku i zmiana taktyki szybko przyniosła efekt w postaci gola Aleksandra Sedlara po rzucie rożnym.
 
Piast Gliwice – Ruch Chorzów 2:1 (1:0)

1:0 - Tomasz Mokwa, 41'
1:1 - Jarosław Niezgoda, 60'
2:1 - Aleksander Sedlar, 86'
 
Piast: Szmatuła - Mokwa (77. Zivec), Sedlar, Korun, Mraz - Murawski, Pietrowski - Badia, Masłowski (68. Bukata), Jankowski (61. Szeliga) - Barisic
 
Ruch: Lech - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Oleksy - Surma (88. Visnakovs), Urbańczyk - Mazek, Lipski (82. Hanzel), Ćwielong - Niezgoda (76. Arak)
 
Żółte kartki: Pietrowski, Korun, Badia (Piast) 
 
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
 
autor: MG

Przeczytaj również