Piast - Ruch 0-2. Derby dla skuteczniejszych - Ruchu Chorzów!
07.10.2013
Wydarzenie
Siedemdziesiąta druga minuta. Jakub Smektała popędził prawą stroną boiska, a następnie - bez żadnych przeszkód - wdarł się w pole karne Piasta. Sytuację próbował ratować Dariusz Trela, skracając kąt strzału skrzydłowemu Ruchu, ale ten wycofał piłkę wgłąb pola karnego, gdzie na futbolówkę czekał Łukasz Surma. Pomocnik bezbłędnie wykorzystał tę okazję, zapewniając "Niebieskim" zwycięstwo w derbach.
Bohater
Jakub Smektała. Były gracz Piast wprowadził sporo ożywienia do gry ofensywnej Ruchu, co przełożyło się nie tylko na drugiego gola, ale także na częstsze utrzymywanie się "Niebieskich" przy piłce. Bardzo dobra zmiana trenera Jana Kociana.
Rozczarowanie
Agresywność w poczynaniach ofensywnych Piasta Gliwice. Podczas meczu można było odnieść wrażenie, że tylko Rabiola ma ochotę na zdobycie gola. Portugalczyk starał się uderzać niemal z każdej odległości i pozycji.
Co ciekawego
- Obiekt przy Okrzei został wypełniony niemal w pełni. Sektor gości - w całości - został wykupiony przez fanów z Chorzowa. Sprzedano 7200 biletów.
- Już w czwartej minucie chorzowianie objęli prowadzenie. Gola dającego "Niebieskim" prowadzenie zdobył głową Łukasz Janoszka. Kluczowe w tej sytuacji było precyzyjne dośrodkowanie Filipa Starzyńskiego.
- Głównym problemem Piasta było skonstruowanie choćby jednej akcji "od początku do końca" zakończonej strzałem. O ile jeszcze wymiana podań między poszczególnymi zawodnikami wyglądała nieźle, to zagrożenie pod bramką Michała Buchalika było minimalne.
- Należy podkreślić dobrą postawę "Niebieskich". Zawodnicy Ruchu Chorzów za każdym razem potrafili się dobrze ustawić, uniemożliwiając gospodarzom "rozwinięcie skrzydeł".
- Kolejnym z kłopotów gliwiczan były... stałe fragmenty gry. Coś, czym do niedawna "Niebiesko-czerwoni" wykańczali rywali, tym razem w pełni zawodziło. Dość powiedzieć, że piłki niejednokrotnie w ogóle nie dochodziły do adresatów.
- Dwiema żółtymi kartkami w meczu został ukarany Marek Szyndrowski.
- Obie grupy fanów stworzyły przy Okrzei fantastyczny popis kibicowania.
Siedemdziesiąta druga minuta. Jakub Smektała popędził prawą stroną boiska, a następnie - bez żadnych przeszkód - wdarł się w pole karne Piasta. Sytuację próbował ratować Dariusz Trela, skracając kąt strzału skrzydłowemu Ruchu, ale ten wycofał piłkę wgłąb pola karnego, gdzie na futbolówkę czekał Łukasz Surma. Pomocnik bezbłędnie wykorzystał tę okazję, zapewniając "Niebieskim" zwycięstwo w derbach.
Bohater
Jakub Smektała. Były gracz Piast wprowadził sporo ożywienia do gry ofensywnej Ruchu, co przełożyło się nie tylko na drugiego gola, ale także na częstsze utrzymywanie się "Niebieskich" przy piłce. Bardzo dobra zmiana trenera Jana Kociana.
Rozczarowanie
Agresywność w poczynaniach ofensywnych Piasta Gliwice. Podczas meczu można było odnieść wrażenie, że tylko Rabiola ma ochotę na zdobycie gola. Portugalczyk starał się uderzać niemal z każdej odległości i pozycji.
Co ciekawego
- Obiekt przy Okrzei został wypełniony niemal w pełni. Sektor gości - w całości - został wykupiony przez fanów z Chorzowa. Sprzedano 7200 biletów.
- Już w czwartej minucie chorzowianie objęli prowadzenie. Gola dającego "Niebieskim" prowadzenie zdobył głową Łukasz Janoszka. Kluczowe w tej sytuacji było precyzyjne dośrodkowanie Filipa Starzyńskiego.
- Głównym problemem Piasta było skonstruowanie choćby jednej akcji "od początku do końca" zakończonej strzałem. O ile jeszcze wymiana podań między poszczególnymi zawodnikami wyglądała nieźle, to zagrożenie pod bramką Michała Buchalika było minimalne.
- Należy podkreślić dobrą postawę "Niebieskich". Zawodnicy Ruchu Chorzów za każdym razem potrafili się dobrze ustawić, uniemożliwiając gospodarzom "rozwinięcie skrzydeł".
- Kolejnym z kłopotów gliwiczan były... stałe fragmenty gry. Coś, czym do niedawna "Niebiesko-czerwoni" wykańczali rywali, tym razem w pełni zawodziło. Dość powiedzieć, że piłki niejednokrotnie w ogóle nie dochodziły do adresatów.
- Dwiema żółtymi kartkami w meczu został ukarany Marek Szyndrowski.
- Obie grupy fanów stworzyły przy Okrzei fantastyczny popis kibicowania.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów