Piast przegrywa na koniec roku z.. byłym trenerem

21.12.2017
Choć Piast Gliwice zakończył już swoje piłkarskie zmagania w tej rundzie, przegrał przed końcem roku jeszcze jedno starcie. Piłkarski Sąd Polubowny przy Polskim Związku Piłki Nożnej uznał, że władze ekstraklasowicza nie miały prawa rozwiązać kontraktu z czeskim szkoleniowcem Radoslavem Latalem z jego winy. Wobec tego klub będzie musiał wypłacić wobec trenera spore odszkodowanie. 
Rafał Rusek/Press Focus
47-letni Latal pracował w Piaście dwukrotnie i o ile jego pierwsza przygoda z gliwickim klubem była bardzo udana (pod jego wodzą zespół zdobył wicemistrzostwo Polski w 2016 roku), to o swoim powrocie do Piasta we wrześniu zeszłego roku chciałby zapewne jak najszybciej zapomnieć. Szkoleniowiec został zwolniony ze śląskiego zespołu w marcu, gdy w 16 ligowych spotkaniach gliwiczanie zdobyli zaledwie 16 punktów i osiedli w dole ligowej tabeli. Władze Piasta postanowiły rozwiązać kontrakt ze szkoleniowcem, tłumacząc to tym, że Latal podczas prowadzenia klubu nie miał ważnej licencji trenerskiej. Problem w tym, że o ile trener nie miał ważnej polskiej licencji, to z upoważnieniem, wydanym przez czeską federację było wszystko w porządku. Po powstałym zamieszaniu rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej, Jakub Kwiatkowski przyznał, że licencja UEFA PRO wydana przez czeską federację uprawnia do prowadzenia drużyny w ekstraklasie. 

Szkoleniowiec nie mógł pogodzić się z powodem jego zwolnienia i postanowił zgłosić sprawę do Piłkarskiego Sądu Polubownego przy PZPN. Komisja przyznała rację szkoleniowcowi, że rozwiązanie kontraktu z jego winy było w tej sytuacji niesłuszne i wobec tego klub musi zapłacić Latalowi określoną sumę pieniędzy w ramach odszkodowania. Klub na pewno będzie się od tej decyzji odwoływał, gdyż odszkodowanie ma wynosić około 250 tysięcy euro, czyli sporą część rocznego budżetu 15. ekipy LOTTO Ekstraklasy. 
źródło: własne/piast.gliwice.pl
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również