Piast - Pogoń. Zdecyduje psychologia?

18.02.2016
Nie wyszedł ten pierwszy wiosenny mecz „Piastunkom”, oj nie wyszedł. W Gliwicach nie złamują jednak rąk, już teraz ostrząc sobie zęby na kolejnego rywala. Tym bardziej, że akurat „Portowcom” podopieczni Radoslava Latala mają w tym sezonie coś do udowodnienia.
Łukasz Laskowski/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Pogoń przyjedzie na Okrzei pokrzepiona efektowną „remontadą” z poniedziałku, gdy zespół Czesława Michniewicza odrobił dwubramkowa stratę do Korony, wygrywając ostatecznie 3-2.

- Na korzyść gości przemawiało będzie również jesienne zwycięstwo z Piastem, odniesione przed własną publicznością. Czy powyższe fakty wystarczą aby to „Portowcy” wygrali piątkowy mecz już przed jego rozpoczęciem, dzięki osiągniętej w ten sposób przewadze psychologicznej?

- Gospodarzy na pewno nie nastroił optymizmem ich występ w Łęcznej, Piast będzie jednak tym razem u siebie, gdzie grać lubi oraz potrafi. Miejscowi kibice także nie powinni zawieść swoich ulubieńców, można się więc spodziewać, że fani swym dopingiem będą stanowili istotne wsparcie dla niebiesko-czerwonych piłkarzy,.

- Za „Piastunkami” przemawiać powinna jeszcze jedna rzecz. Standardowy falstart po przerwie w regularnej grze, co jest cechą charakterystyczną zespołu trenera Latala, już za nimi. Teraz powinno być tylko lepiej, w co drużyna na pewno wierzy. I w tym momencie przewaga psychologiczna szczecinian przestaje już być aż tak oczywista.

Na kogo zwrócić uwagę?

Kamil Vacek (Piast) – czeski pomocnik był, obok Jakuba Szmatuły, jednym z wyróżniających się zawodników Piasta podczas konfrontacji z Górnikiem. Widać było, że lider drugiej linii gliwiczan jest w dobrej dyspozycji, choć szwankowała nieco jego współpraca z napastnikami. Jeżeli Vacek skoryguje swoją grę właśnie w tym zakresie, Pogoń powinna spodziewać się ze strony Czecha niemalże ciągłego zagrożenia ich bramki.

Adam Gyursco (Pogoń) – reprezentant Węgier zaliczył przed paroma dniami naprawdę udany debiut w barwach „Portowców”. W meczu przeciwko Koronie był jednym z najlepszych zawodników szczecinian i co najważniejsze, zdobył trzecią bramkę dla swojej drużyny – tą która dała ostatecznie upragnione trzy punkty. Jest jasne, że były zawodnik Videotonu „ma papiery na granie”, Piast nie może więc absolutnie Gyursco zlekceważyć.

Ostatni raz

Jak już wspomnieliśmy wyżej, w poprzednim spotkaniu obydwu zespołów górą byli szczecinianie, którzy ograli wówczas lidera Ekstraklasy 3-1. Niebiesko-czerwoni prowadzili co prawda 1-0, ale później dali sobie wbić trzy bramki i ostatecznie zeszli z boiska na tarczy. Do annałów Ekstraklasy przeszła ostatnia z bramek dla Pogoni, kiedy to Jarosław Fojut pokonał Jakuba Szmatułę lobem niemalże z połowy boiska.

Nieobecni gospodarze

Radoslav Latal nie może nadal liczyć na kontuzjowanego Żiveca, raczej nie postawi również na rekonwalescenta Osyrę. Czeski trener zapowiedział jednak zmiany w wyjściowym składzie, co może oznaczać postawienie w większym stopniu na nowych graczy Piasta – Ipszę, Bukatę, może nawet Karaszausksa. Wyborem Latala nie będzie natomiast na pewno Maciej Jankowski, który pauzuje za czwartą żółtą kartkę.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Korun, Ipsza, Hebert – Pietrowski, Murawski, Bukata, Vacek, Mraz – Bariszić, Neszpor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również