Piast - Pogoń. Pomorski rewanż.
13.12.2014
Co ciekawego?
O ile trener Garcia nie zechce ponownie, nadmiernie eksperymentować z wyjściowym zestawieniem „Piastunek”, zwycięstwo w poniedziałkowym meczu leży na pewno w zasięgu gospodarzy. Powinni wrócić do gry zarówno Adam Klepczyński, jak i Piotr Brożek, co pozytywnie wpłynie na poczynania defensywne gliwiczan. Jeżeli wysoką formę zaprezentuje ponownie duet Vassiljev – Badia „Portowcy” mogą mieć przy Okrzei spore problemy z zachowaniem czystego konta.
Na kogo zwrócić uwagę?
Gerard Badia (Piast): Zazwyczaj polecamy w tym miejscu zwrócić uwagę na poczynania Kamila Wilczka ale to, że snajper Piasta potrafi boleśnie „ukłuć” przeciwników, świetnie Państwo wiecie. Nie on jeden stanowi jednakże w tej chwili o sile ekipy z Gliwic. Grający niezwykle efektownie hiszpański lewoskrzydłowy Badia to prawdziwa siła napędowa „Piastunek”. Jeżeli w poniedziałek dołoży jeszcze do tego efektywność poczynań, rywale będą się musieli mieć podwójnie na baczności.
Łukasz Zwoliński (Pogoń): Przed sezonem wydawało się, że to on będzie zdecydowanym liderem ataku szczecinian. Kiedy jednak niespodziewanie wrócił z Chin Marcin Robak, mina Zwolińskiemu na pewno zrzedła. Ostatnio jednak król strzelców T-Mobile Ekstraklasy z powodu kontuzji nie gra i trener Kocian regularnie stawia w tej sytuacji na byłego napastnika Górnika Łęczna. Ten odpłacił się póki co sześcioma golami w bieżących rozgrywkach.
Ostatni raz
11 sierpnia tego roku, w Szczecinie, Pogoń zremisowała z Piastem 0-0. Był to dobry czas dla „Portowców”, którzy po czterech ligowych kolejkach mieli na koncie już 8 „oczek”. Piast dla odmiany wyraźnie wówczas dołował i punkt wywalczony nad morzem był dopiero drugim w dorobku gliwiczan. Różnica z początku sezonu w międzyczasie gdzieś się zagubiła. Dziś strata zespołu Pereza Garcii do Pogoni wynosi tylko 4 punkty. Czas najwyższy jeszcze ją zniwelować!
Nieobecni
Piast: Wspomnieliśmy, że wracają do składu Klepczyński oraz najprawdopodobniej także Brożek. Zabraknie za to Carlesa Marca, który musi pauzować za kartki.
Pogoń: Nie będzie Marcina Robaka. Kontuzja wyklucza też z gry Patryka Małeckiego. To kluczowe postaci drużyny Jana Kociana ale Słowak radzi sobie bez tych graczy już od dłuższego czasu i zespół „daje radę”. Teraz zabraknie w barwach „Portowców” również Mateusza Matrasa. Były piłkarz Piasta zobaczył czwarty, żółty kartonik w konfrontacji z Koroną i przeciwko swym byłym kolegom z zespołu zagrać nie może.
Przypuszczalne składy
Piast: Cifuentes – Klepczyński, Osyra, Hebert, Brożek – Szeliga, Murawski, Vassiljev, Żivec, Badia – Wilczek.
Pogoń: Janukiewicz – Rudol, Golla, Hernani, Matynia – Kun, Murawski, Rogalski, Frączczak, Murayama – Zwoliński.
O ile trener Garcia nie zechce ponownie, nadmiernie eksperymentować z wyjściowym zestawieniem „Piastunek”, zwycięstwo w poniedziałkowym meczu leży na pewno w zasięgu gospodarzy. Powinni wrócić do gry zarówno Adam Klepczyński, jak i Piotr Brożek, co pozytywnie wpłynie na poczynania defensywne gliwiczan. Jeżeli wysoką formę zaprezentuje ponownie duet Vassiljev – Badia „Portowcy” mogą mieć przy Okrzei spore problemy z zachowaniem czystego konta.
Na kogo zwrócić uwagę?
Gerard Badia (Piast): Zazwyczaj polecamy w tym miejscu zwrócić uwagę na poczynania Kamila Wilczka ale to, że snajper Piasta potrafi boleśnie „ukłuć” przeciwników, świetnie Państwo wiecie. Nie on jeden stanowi jednakże w tej chwili o sile ekipy z Gliwic. Grający niezwykle efektownie hiszpański lewoskrzydłowy Badia to prawdziwa siła napędowa „Piastunek”. Jeżeli w poniedziałek dołoży jeszcze do tego efektywność poczynań, rywale będą się musieli mieć podwójnie na baczności.
Łukasz Zwoliński (Pogoń): Przed sezonem wydawało się, że to on będzie zdecydowanym liderem ataku szczecinian. Kiedy jednak niespodziewanie wrócił z Chin Marcin Robak, mina Zwolińskiemu na pewno zrzedła. Ostatnio jednak król strzelców T-Mobile Ekstraklasy z powodu kontuzji nie gra i trener Kocian regularnie stawia w tej sytuacji na byłego napastnika Górnika Łęczna. Ten odpłacił się póki co sześcioma golami w bieżących rozgrywkach.
Ostatni raz
11 sierpnia tego roku, w Szczecinie, Pogoń zremisowała z Piastem 0-0. Był to dobry czas dla „Portowców”, którzy po czterech ligowych kolejkach mieli na koncie już 8 „oczek”. Piast dla odmiany wyraźnie wówczas dołował i punkt wywalczony nad morzem był dopiero drugim w dorobku gliwiczan. Różnica z początku sezonu w międzyczasie gdzieś się zagubiła. Dziś strata zespołu Pereza Garcii do Pogoni wynosi tylko 4 punkty. Czas najwyższy jeszcze ją zniwelować!
Nieobecni
Piast: Wspomnieliśmy, że wracają do składu Klepczyński oraz najprawdopodobniej także Brożek. Zabraknie za to Carlesa Marca, który musi pauzować za kartki.
Pogoń: Nie będzie Marcina Robaka. Kontuzja wyklucza też z gry Patryka Małeckiego. To kluczowe postaci drużyny Jana Kociana ale Słowak radzi sobie bez tych graczy już od dłuższego czasu i zespół „daje radę”. Teraz zabraknie w barwach „Portowców” również Mateusza Matrasa. Były piłkarz Piasta zobaczył czwarty, żółty kartonik w konfrontacji z Koroną i przeciwko swym byłym kolegom z zespołu zagrać nie może.
Przypuszczalne składy
Piast: Cifuentes – Klepczyński, Osyra, Hebert, Brożek – Szeliga, Murawski, Vassiljev, Żivec, Badia – Wilczek.
Pogoń: Janukiewicz – Rudol, Golla, Hernani, Matynia – Kun, Murawski, Rogalski, Frączczak, Murayama – Zwoliński.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów