Piast - Olimpia 1-0. Lider w Gliwicach! "Złoty gol" Kędziory...
18.04.2012
Wydarzenie
57. minuta. Pavol Cicman podał piłkę do będącego na 16. metrze Tomasza Podgórskiego, a ten bez chwili namysłu posłał futbolówkę wprost na głowę Wojciecha Kędziory. Lider klasyfikacji strzelców I ligi nie zwykł marnować takich okazji, pokonując bramkarza przyjezdnych, Alekseia Rogacheva z najbliższej odległości.
Bohater
Fernando Cuerda Pena. Powrót Hiszpana do składu jest sporą radością dla trenera Marcina Brosza. Defensor rządził i dzielił w defensywie, przerywając co groźniejsze akcje Olimpii. Potwierdził też, że trudno mu dorównać w powietrzu.
Rozczarowanie
Vitali Nadzijewski i Tomasz Chałas. Gdyby się odpowiednio zrozumieli pod bramką gospodarzy, prawdopodobnie Olimpia wróciłaby do Elbląga z jednym punktem, licząc się jeszcze w walce o utrzymanie. Kiedy jednak jeden przeszkadza na linii bramkowej drugiemu, trudno o pozytywny rezultat.
Co ciekawego
- W barwach Piasta zadebiutował dziś Radosław Murawski. Niespełna 18- latek w kadrze "Niebiesko-czerwonych" jest od początku sezonu.
- Do składu "Piastunek" po wyleczeniu kontuzji wrócił Fernando Cuerda Pena. Hiszpan od razu znalazł się w podstawowej jedenastce, zastępując Łukasza Krzyckiego.
- Gliwiczanie co rusz nękali defensywę elblążan wrzutami piłki z obu stron boiska. Przeważnie brakowało jednak szczęścia przy wykończeniu.
- Pewnie w bramce Piasta, a nawet... za polem karnym, radził sobie Dariusz Trela. Wszystkie interwencje gliwickiego golkipera były dobre, pozbawione zbędnej nieporadności.
- Wojciech Kędziora zaliczył 12. trafienie w tym sezonie, stając się współliderem klasyfikacji strzelców, razem z Arkadiuszem Aleksandrem oraz Jakubem Świerczokiem.
- W 69. minucie Olimpia, po dobrej akcji, mogła doprowadzić do wyrównania. Tomasz Chałas znalazł się z piłką na 2. metrze. Skierował ją do siatki, ale tor lotu przeciął... Vitali Nadzijewski. Niebywała sytuacja, kiedy to kibice Piasta krzyczeli głośne "Dziękujemy"... graczom przyjezdnym.
- Patrząc na niepowodzenie autsajdera ligi, Gediminasowi Paulauskasowi zrobiło się najzwyczajniej przykro. Więc, prawdopodobnie niechcący, odbił futbolówkę w kierunku własnej bramki, stojąc w okolicy... 5. metra. Na jego szczęście, koncentracje zachował Dariusz Trela.
- Na 10 minut przed końcem meczu Mikalai Barsukou poczuł się niczym... Diego Maradona. Stąd też chciał skierować piłkę do siatki ręką. To mu się jednak nie udało, a niechlubny czyn dostrzegł sędzia, karząc go żółtą kartką.
- Lekarz Olimpii w pewnym momencie, po udzieleniu pomocy, szybko wrócił na ławkę rezerwowych. Zapomniał jednak o jednej rzeczy... swojej torbie. Ta, pozostawiona na murawie, została dostarczona poza linię przez piłkarzy z Elbląga.
57. minuta. Pavol Cicman podał piłkę do będącego na 16. metrze Tomasza Podgórskiego, a ten bez chwili namysłu posłał futbolówkę wprost na głowę Wojciecha Kędziory. Lider klasyfikacji strzelców I ligi nie zwykł marnować takich okazji, pokonując bramkarza przyjezdnych, Alekseia Rogacheva z najbliższej odległości.
Bohater
Fernando Cuerda Pena. Powrót Hiszpana do składu jest sporą radością dla trenera Marcina Brosza. Defensor rządził i dzielił w defensywie, przerywając co groźniejsze akcje Olimpii. Potwierdził też, że trudno mu dorównać w powietrzu.
Rozczarowanie
Vitali Nadzijewski i Tomasz Chałas. Gdyby się odpowiednio zrozumieli pod bramką gospodarzy, prawdopodobnie Olimpia wróciłaby do Elbląga z jednym punktem, licząc się jeszcze w walce o utrzymanie. Kiedy jednak jeden przeszkadza na linii bramkowej drugiemu, trudno o pozytywny rezultat.
Co ciekawego
- W barwach Piasta zadebiutował dziś Radosław Murawski. Niespełna 18- latek w kadrze "Niebiesko-czerwonych" jest od początku sezonu.
- Do składu "Piastunek" po wyleczeniu kontuzji wrócił Fernando Cuerda Pena. Hiszpan od razu znalazł się w podstawowej jedenastce, zastępując Łukasza Krzyckiego.
- Gliwiczanie co rusz nękali defensywę elblążan wrzutami piłki z obu stron boiska. Przeważnie brakowało jednak szczęścia przy wykończeniu.
- Pewnie w bramce Piasta, a nawet... za polem karnym, radził sobie Dariusz Trela. Wszystkie interwencje gliwickiego golkipera były dobre, pozbawione zbędnej nieporadności.
- Wojciech Kędziora zaliczył 12. trafienie w tym sezonie, stając się współliderem klasyfikacji strzelców, razem z Arkadiuszem Aleksandrem oraz Jakubem Świerczokiem.
- W 69. minucie Olimpia, po dobrej akcji, mogła doprowadzić do wyrównania. Tomasz Chałas znalazł się z piłką na 2. metrze. Skierował ją do siatki, ale tor lotu przeciął... Vitali Nadzijewski. Niebywała sytuacja, kiedy to kibice Piasta krzyczeli głośne "Dziękujemy"... graczom przyjezdnym.
- Patrząc na niepowodzenie autsajdera ligi, Gediminasowi Paulauskasowi zrobiło się najzwyczajniej przykro. Więc, prawdopodobnie niechcący, odbił futbolówkę w kierunku własnej bramki, stojąc w okolicy... 5. metra. Na jego szczęście, koncentracje zachował Dariusz Trela.
- Na 10 minut przed końcem meczu Mikalai Barsukou poczuł się niczym... Diego Maradona. Stąd też chciał skierować piłkę do siatki ręką. To mu się jednak nie udało, a niechlubny czyn dostrzegł sędzia, karząc go żółtą kartką.
- Lekarz Olimpii w pewnym momencie, po udzieleniu pomocy, szybko wrócił na ławkę rezerwowych. Zapomniał jednak o jednej rzeczy... swojej torbie. Ta, pozostawiona na murawie, została dostarczona poza linię przez piłkarzy z Elbląga.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów