Piast - Olimpia 1-0. Gliwice ponownie miastem lidera!

22.04.2012
Dwie czerwone kartki, z czego jedna obowiązująca. Wymuszona zmiana bramkarza, brutalna gra gości i piękny gol hiszpańskiego napastnika. Te wszystkie emocje przyniosła batalia Piasta z Olimpią!
Wydarzenie
2. minuta spotkania. Ruben Jurado Fernandez zaliczył już kolejne, fantastyczne trafienie. Hiszpan przyjął piłkę w okolicy 17. metra i oddał techniczny strzał, lobując Michała Wróbla. Bramkarz był całkowicie bez szans. To był ósmy gol tego zawodnika w tym sezonie.

Bohater
Ruben Jurado Fernandez. Bardzo dobre zawody zaliczył Hiszpan, non-stop nękając defensywę gości z Grudziądza. Pod nieobecność Wojciecha Kędziory w pełni przejął on obowiązek zapewnienia Piastowi punktów.

Rozczarowanie
Janusz Dziedzic. Po tak doświadczonym zawodniku można spodziewać się więcej, niż brutalnej, nieeleganckiej, podwórkowej gry. Na dodatek z bardzo biednego podwórka... Dostrzegł to jednak sędzia główny spotkania i wykluczył Dziedzica z gry, pokazując czerwoną kartkę.

Co ciekawego
- Do zdrowia zdążył dojść Mariusz Zganiacz. To spowodowało, że trener Marcin Brosz desygnował pomocnika do gry od 1. minuty.

- Interwencją meczu popisał się Michał Wróbel. Ruben Jurado uderzył futbolówkę głową z 3. metra, a jak spod ziemi, wyrósł na linii bramkarz Olimpii, broniąc strzał napastnika Piasta. Niebywała reakcja.

- Boisko na noszach opuścił Dariusz Trela. Po zderzeniu się z Januszem Dziedzicem, golkiper "Niebiesko-czerwonych" zgłosił niemożność kontynuowania gry. W jego miejsce wszedł Jakub Szmatuła.

- Każdy kontakt Dziedzica z piłką spotykał się z dezaprobatą kibiców, którzy głośno buczeli i gwizdali na napastnika Olimpii.

- Napastnik przyjezdnych kontynuował grę w swoim, chamskim stylu. W końcu, po wielu kontrowersyjnych interwencjach Dziedzica, sędzia pokazał mu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Na koniec, niezadowolony z siebie piłkarz z Grudziądza odepchnął Alvaro Jurado, sprowadzając go do parteru.

- Piast po tym meczu został liderem I ligi.

- Niejednokrotnie wprowadzony w czasie gry na boisko Jakub Szmatuła uratował swój zespół przed utratą bramki, broniąc, zdawałoby się, w beznadziejnych okolicznościach.

- W 90. minucie, podczas rzutu rożnego, pod bramkę Piasta pofatygował się Michał Wróbel. Bramkarz Olimpii nic do stałego fragmentu gry jednak nie wniósł.

- Sędzia Kwiatkowski ewidentnie się zagubił, a swoją bezsilność pokazał w ostatniej akcji gry, kiedy, chcąc ukarać Szmatułę za grę na czas, najpierw pokazał mu czerwoną kartkę, a następnie... żółtą. 
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również