Piast - Odra 2-1. Mecz paradoksów rozstrzygnął gol-marzenie!

28.08.2009
- Paradoksem jest, że był to nasz najlepszy mecz w tej rundzie - skwitował Ryszard Wieczorek, trener Odry. Jego zespół, mimo że dominował nad rywalem, zszedł z boiska pokonany.
- Miałem trochę miejsca. Chciałem strzelić w światło bramki, a że trafiłem idealnie w okienko... Nic, tylko się cieszyć - mówił tuż po meczu kapitan Piasta, Paweł Gamla, który zaliczył chyba gola swojego życia. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że może być lepsza uczta dla oczu, niż strzał z prawie 30 metrów tuż pod spojenie słupka z poprzeczką. Dodajmy, że Stachowiak odprowadził tylko futbolówkę wzrokiem i nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.

Zobacz cudowny gol Gamli, który zadecydował o wyniku meczu Piast - Odra! >

Od tego momentu na boisku dało się wreszcie wyczuć powiew ekstraklasy. Ambicje gości zostały podrażnione do tego stopnia, że na bezmyślny faul bez piłki zdecydował się Kłos. Efekt? Czerwona kartka i wędrówka do szatni przy "buczeniu" kibiców miejscowych. O dziwo, grająca w dziesiątkę drużyna z Wodzisławia prezentowała się... lepiej niż w pełnym składzie. - Trudno powiedzieć, czego nam zabrakło, bo wydawało się, że kontrolujemy przebieg spotkania - rozkładał bezradnie ręce Aleksander Kwiek, który był wyróżniającym się graczem Odry. Na jego drodze za każdym razem stawał jednak coraz lepiej poczynający sobie w bramce Piasta, Jakub Szmatuła. - Trzeba się cieszyć, że konsekwentnie graliśmy do końca i nie zadowoliliśmy się remisem - skwitował golkiper gospodarzy.

Przed "golem-marzenie" do siatki rywala trafiali... byli zawodnicy Górnika Zabrze. Po stronie "Piastunek" znakomite podanie Gamli sprytnym strzałem wykończył Olszar, a tuż po przerwie na uderzenie bez przyjęcia zdecydował się Wodecki.

Najwięcej emocji przyniosła jednak sytuacja, po której Szmatuła zderzył się w polu karnym z Piechniakiem. - To był ewidentny rzut karny! - grzmiał po meczu piłkarz Odry. - Piłka nożna jest męską grą, a mój przeciwnik przez cały czas nie stracił panowania nad futbolówką - odpowiedział ze spokojem Szmatuła. Po ostatnim gwizdku arbitra, szczęśliwy mógł być jedynie ten drugi.

Konferencja prasowa

Ryszard Wieczorek (trener Odry): Paradoksem jest, że był to nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Liczy się jednak to, co w siatce i dlatego Piast może się cieszyć. Druga bramka była okrasą tego pojedynku. Jeśli chodzi o zachowanie Kłosa, to mój zawodnik wykazał się głupotą. W jedenastu byłoby nam łatwiej. Muszę pochwalić piłkarzy za zaangażowanie. Swoją drogą, zastanawiam się, kiedy sędziowie zaczną dyktować ewidentne rzuty karne...

Dariusz Fornalak (trener Piasta): Paradoksem jest również to, że zagraliśmy najsłabszy mecz w sezonie i zdobyliśmy trzy punkty. Młodość ma to do siebie, że jest nieprzewidywalna, a taka była dzisiaj. Nie poznawałem niektórych moich piłkarzy na boisku. Wytrzymam się z oceną pracy arbitra.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również