Piast nie przegrał przy Okrzei z Pogonią od lat... Czy uda się utrzymać passę?

31.08.2012
Ostatnia wpadka gliwiczan z Pogonią Szczecin na własnym obiekcie zdarzyła się w latach 80. Dziś "Niebiesko-czerwoni" na pewno będą chcieli dobrą passę utrzymać, odsyłając gości z kwitkiem.
Zadanie nie będzie jednak należało do najłatwiejszych. Pogoń po pierwszym, wysoko wygranym spotkaniu 4-0 z Zagłębiem Lubin, następnie poległa w starciu z Lechią Gdańsk 0-2. Stąd zespół prowadzony przez znanego na Śląsku Artura Skowronka jest, póki co, nieprzewidywalny.

- Pogoni nie ma się co bać. Jak pokazała Lechia, można szczecinian pokonać. W tym pierwszym meczu udało im się strzelić więcej goli, ale działa to w taki sposób, że po pierwszym czy drugim trafieniu nagle zawodnicy łapią wiatr w żagle i jak wpada, to już na dobre... - analizuje debiutancki sukces Pogoni Wojciech Kędziora.

W Piaście eksperymentalne zestawienie może mieć defensywa. Zważywszy na fakt, że w chwili obecnej w kadrze gliwiczan jest... 11 zawodników, a z tego grona tylko jeden jest zawieszony (Mateusz Matras), trenerowi Skowronkowi szykuje się spory ból głowy z rozgryzieniem ustawienia defensywy. Prawdopodobnie jednak na środku obrony w duecie zagrają Adrian Klepczyński i Damian Zbozień. Lewą stronę okupować będzie Paweł Oleksy, a na prawej flance trener Marcin Brosz powinien skorzystać z usług doświadczonego Jana Buryana albo pozyskanego niedawno Jana Polaka.

Brak Mateusza Matrasa, młodzieżowego reprezentanta Polski, na pewno dla trenera Brosza komfortem nie jest. Matras, który mecz z Pogonią będzie oglądać z perspektywy trybun, jest zdania, że dzisiejszy mecz może przynieść "Piastunkom" komplet punktów. - Pogoń wcale nie jest taka groźna. Jak najbardziej szczecinianie są w naszym zasięgu - mówi defensor.

- Tylko nie możemy przespać meczu, tak jak zrobiliśmy to w ostatnich piętnastu minutach w pojedynku z Zagłębiem Lubin - apeluje do kolegów zawieszony zawodnik.

Prócz problemów czysto piłkarskich, w Paście jest jeszcze jeden problem... Nie wiadomo, ilu kibiców zagości dzisiaj przy Okrzei. A wcale prognozy nie napawają optymizmem, Ostatnią deską ratunku, by stadion nie świecił pustkami, jest sprzedaż biletów na kilka godzin przed spotkaniem. To właśnie dziś pod stadionowymi kasami powinno zebrać się najwięcej fanów zainteresowanych zobaczeniem poczynań "Piastunek" na żywi, nie w telewizji.

Piast Gliwice - Pogoń Szczecin
piątek, 18:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również