Piast nie będzie musiał płacić menedżerowi Adriana Sikory
21.07.2012
32-letni zawodnik ma za sobą nieudany okres w Podbeskidziu. Przez ostatnie pół roku występował tylko w IV-ligowych rezerwach.
- Dwa lata temu jego wartość wynosiła ponad milion, a - proszę mi wierzyć - nie zapomniał, jak się gra w piłkę. To, że w Bielsku-Białej mu się nie powiodło, nie ma dla nas znaczenia. Widzimy w Sikorze potencjał, on gwarantuje podniesienie rywalizacji w zespole, co pokazał choćby sparing z Karviną, w którym strzelił ładnego gola i miał jeszcze trzy inne świetne sytuacje. Poza tym to fajny, ułożony chłopak - chwali zawodnika Dariusz Dudek, drugi trener Piasta.
- Atutem Adriana są też sprawy finansowe. Nie ma menedżera, a więc nie musimy płacić bardzo wysokiej prowizji, a na dodatek jego kontrakt znajduje się w naszym zasięgu. Sikora zdaje sobie sprawę, że ostatnio mu nie szło, więc nie może mieć wysokich wymagań. My to - brzydko mówiąc - wykorzystaliśmy - dodaje Dudek.
- Dwa lata temu jego wartość wynosiła ponad milion, a - proszę mi wierzyć - nie zapomniał, jak się gra w piłkę. To, że w Bielsku-Białej mu się nie powiodło, nie ma dla nas znaczenia. Widzimy w Sikorze potencjał, on gwarantuje podniesienie rywalizacji w zespole, co pokazał choćby sparing z Karviną, w którym strzelił ładnego gola i miał jeszcze trzy inne świetne sytuacje. Poza tym to fajny, ułożony chłopak - chwali zawodnika Dariusz Dudek, drugi trener Piasta.
- Atutem Adriana są też sprawy finansowe. Nie ma menedżera, a więc nie musimy płacić bardzo wysokiej prowizji, a na dodatek jego kontrakt znajduje się w naszym zasięgu. Sikora zdaje sobie sprawę, że ostatnio mu nie szło, więc nie może mieć wysokich wymagań. My to - brzydko mówiąc - wykorzystaliśmy - dodaje Dudek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów