Piast na równi pochyłej. Sandecja... kluczem do przełamania?!
20.04.2011
Najłatwiej byłoby powiedzieć, że piłkarzom się nie chce, czy też, że trener dobiera złą taktykę. Całkiem inne zdanie na temat słabszej dyspozycji ma pomocnik Piasta, Bartosz Iwan. - To nie jest tak, że nie punktujemy, bo gramy słabo. Po prostu ostatnio szczęście się do nas nie uśmiecha. Czasem tak jest, że mimo fajnej gry i pełnej koncentracji, piłka po prostu do tej cholernej bramki nie chce wpaść - powiedział rosły zawodnik.
W Piaście wciąż zapewniają, że wygrają kolejny mecz, a gra będzie mogła podobać się kibicom. Potem przychodzi moment sprawdzenia jak słowa zamieniają się w czyny i... klapa. Przed spotkaniem z Sandecją jest inaczej - Faktycznie nie możemy już zapewniać, że zdobędziemy trzy punkty, bo to jest nudne. Na pewno wiemy, jak wygrywać i teraz trzeba nasze założenia wprowadzić w życie - dodał.
Ostatnio Iwan był próbowany przez Marcin Brosza na pozycji wysuniętego napastnika. Czy taka rola popularnemu "Ajwenowi" odpowiada? - Gram tam, gdzie każe mi trener. Już nie raz pokazałem, że gole to ja strzelać potrafię. Z pewnością, niezależnie od pozycji, na której zagram, dam z siebie wszystko - zapewnił pomocnik.
Pokonanie Sandecji Nowy Sącz będzie trudne, ale jest to rzecz jak najbardziej leżąca w zasięgu gliwiczan. Trzeba tylko zagrać... - Szybko piłką. Dokładne podania zarówno przez środek, jak i wrzutki skrzydłowych w pole karne mogą zapewnić nam gole. Szczególnie w tych pojedynkach powietrznych mamy przewagę nad rywalami. Na pewno ważną rolę odegra konsekwencja w naszej grze. Nie możemy pozwolić sobie narzucić stylu rywala, bo wtedy będzie źle - dodał.
- Uważam, że wystarczy nam jedna wygrana, aby znów wskoczyć na odpowiedni tor i punktować tak, jak to miało miejsce wcześniej. Mam nadzieję, że to przełamanie przyjdzie właśnie w najbliższym meczu - powiedział pełen wiary zawodnik "Piastunek"
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz
środa, 17:30
Przewidywany skład:
Piast: Szmatuła - Buryan, Krzycki, Matras, Lewczuk - Smektała, Urban, Zganiacz, Biskup - Iwan, Maycon.
W Piaście wciąż zapewniają, że wygrają kolejny mecz, a gra będzie mogła podobać się kibicom. Potem przychodzi moment sprawdzenia jak słowa zamieniają się w czyny i... klapa. Przed spotkaniem z Sandecją jest inaczej - Faktycznie nie możemy już zapewniać, że zdobędziemy trzy punkty, bo to jest nudne. Na pewno wiemy, jak wygrywać i teraz trzeba nasze założenia wprowadzić w życie - dodał.
Ostatnio Iwan był próbowany przez Marcin Brosza na pozycji wysuniętego napastnika. Czy taka rola popularnemu "Ajwenowi" odpowiada? - Gram tam, gdzie każe mi trener. Już nie raz pokazałem, że gole to ja strzelać potrafię. Z pewnością, niezależnie od pozycji, na której zagram, dam z siebie wszystko - zapewnił pomocnik.
Pokonanie Sandecji Nowy Sącz będzie trudne, ale jest to rzecz jak najbardziej leżąca w zasięgu gliwiczan. Trzeba tylko zagrać... - Szybko piłką. Dokładne podania zarówno przez środek, jak i wrzutki skrzydłowych w pole karne mogą zapewnić nam gole. Szczególnie w tych pojedynkach powietrznych mamy przewagę nad rywalami. Na pewno ważną rolę odegra konsekwencja w naszej grze. Nie możemy pozwolić sobie narzucić stylu rywala, bo wtedy będzie źle - dodał.
- Uważam, że wystarczy nam jedna wygrana, aby znów wskoczyć na odpowiedni tor i punktować tak, jak to miało miejsce wcześniej. Mam nadzieję, że to przełamanie przyjdzie właśnie w najbliższym meczu - powiedział pełen wiary zawodnik "Piastunek"
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz
środa, 17:30
Przewidywany skład:
Piast: Szmatuła - Buryan, Krzycki, Matras, Lewczuk - Smektała, Urban, Zganiacz, Biskup - Iwan, Maycon.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów