Piast - Metalist 2-2. Niezły mecz gliwiczan, krezus nie taki straszny

26.01.2013
Mimo przewagi "znanych nazwisk" i pieniędzy, Metalist Charków zremisował w spotkaniu sparingowym z Piastem Gliwice 2-2. Co ciekawe, gliwiczanie długimi fragmentami byli równorzędnym rywalem!
Czołowa ukraińska ekipa wystąpiła w mocnym, podstawowym zestawieniu, a mimo to nie zdołali zaaplikować gliwiczanom więcej, niż dwóch goli. Podopieczni trenera Marcina Brosza zaprezentowali się bardzo dobrze, co jest dobrym prognostykiem przed zbliżającym się sparingiem z mistrzem Ukrainy, Szachtarem Donieck.

Co ciekawego:

- W 16. minucie Sosa mógł zdobyć gola, będąc sam na sam z Dariuszem Trelą. Sędzia odgwizdał jednak pozycję spaloną.

- Metalist wciąż atakował, co mogło przynieść rozwiązanie zaledwie trzy minuty później. Villagra dograł znakomitą piłkę do Jaji, lecz Brazylijczyk okazał się być nieskuteczny.

- Gliwiczanie co chwilę starali się odgryzać rywalowi, ale nieskutecznie.

- Na dwadzieścia minut przed końcem spotkania Blanco z rzutu wolnego mocno huknął futbolówką na bramkę Dariusza Treli. Golkiper Piasta zachował się bezbłędnie.

- W 81. minucie Blanco po raz kolejny spróbował swoich sił ze stałego fragmentu gry, ale tym razem Trelę wyręczyli defensorzy Piasta, wybijając futbolówkę z pola karnego.

Piast Gliwice - Metalist Charków 2-2
(1-2)
1-0 - Matras, 12 min.
1-1 - Jaja, 38 min.
1-2 - Jaja, 42 min.
2-2 - Cicman, 51 min.

Piast: Trela - Zbozień, Polak, "Mido", Oleksy - Cicman, Matras, Murawski, Bzdęga, Podgórski - Kędziora.

Metalist: Horiainov - Villagra, Berezowczuk, Torsiglieri, Fininho - Edmar, Torres, Sosa -  Xavier, Jaja
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również