Piast - Legia 1-2. Z nieba... do piekła

24.03.2014
Już się wydawało, że gliwiczanie mogą sprawić dziś niespodziankę, urywając punkty Legii Warszawa. Tak się jednak nie stało, ale goście ze stolicy zainkasowali komplet "oczek".
Wydarzenie
Dziewiąta minuta. Kamil Wilczek wyprowadził gliwiczan na prowadzenie! Piłkarz wykorzystał zamieszanie w szesnastce Legii, a następnie uderzył sytuacyjnie na bramkę Dusana Kuciaka. Świetne zachowanie Wilczka nie pozostawiło Dusanowi Kuciakowi niczego innego jak... skapitulować.

Bohater
Jakub Szumski. W końcu bramkarz wykupiony z Legii Warszawa pokazał, że też może bronić i to na niezłym poziomie! Dziś kilkukrotnie uchronił gliwiczan przed stratą bramki. Jeśli młody golkiper nie spuści z tonu, niebawem nabierze u kibiców takiego szacunku, jaki wyrobił sobie Dariusz Trela.

Co ciekawego
- Do remisu w czterdziestej czwartej minucie doprowadził Ondrej Duda. Zawodnik zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a piłka - po rykoszecie - zatrzepotała w siatce.

- Piast potwierdził, że wygrana w Chorzowie nie była przypadkowa. Gliwiczanie walczyli ambitnie, z sercem i - w końcu - z pomysłem.

- Na stadionie pojawiło się ok. sześciu tysięcy widzów, co pokazuje, że akcje napędzane przez dział marketingu Piasta Gliwice zaczynają przynosić efekt.

- Pierwsze, co prawdopodobnie zrobi Kamil Wilczek po mecz będzie... wizyta u stomatologa. Strzelec gola został... pozbawiony zęba w jednym ze starć.

- Ponownie w środku pola bardzo dużo gliwiczanom dawał Victor Nikiema. Defensywny pomocnik był jedną z jaśniejszych postaci w zespole gospodarzy.

- Ostatecznie jednak - po golu Dwaliszwilego - Legia pokonała Piasta 2-1.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również