Piast - Legia 1-1. Punkt, który ucieszył cały Górny Śląsk

17.10.2009
Zawodnicy Dariusza Fornalaka pomogli sobie i... Polonii Bytom oraz Ruchowi Chorzów. Prowadzili nawet z Legią, lecz z remisu też są zadowoleni. - Punkt jest punktem - skwitował Paweł Gamla.
Legia do momentu rozpoczęcia ostatniego kwadransa oddała na bramkę Kwapisza ledwie jeden celny strzał! - Zabrakło nam agresywności w pierwszej odsłonie - narzekał Jan Urban, bo to dysponujący znacznie mniejszym budżetem Piast był groźniejszy. Podobać mogła się indywidualna akcja Wilczka. Zabrakło metra do szczęścia. Pod drugą bramką również o tak niewiele pomylił się Radović, najaktywniejszy w szeregach Legii. Kwapisz tylko odprowadził piłkę wzrokiem. To była jedyna godna odnotowania sytuacja pod jego bramką w tej połowie.

Najbliższy strzelenia gola przed przerwą był Glik. Środkowy obrońca wysoko wybił się w powietrze po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego i Muchę wyręczył stojący na linii bramkowej Radović. Publiczność jęknęła z zawodu. Na bramkę i tak się w końcu jednak doczekała. W zamieszaniu w polu karnym strzał oddał Wilczek. - Zmieniłem jeszcze tor lotu uderzenia i wpadło - cieszył się Paweł Gamla, który wykonał kawał dobrej roboty w środku pola. Nie pograł sobie w Gliwicach Iwański. Sęk w tym, że nawet będąc niewidocznym, trafił do siatki.

Problemy Piasta rozpoczęły się od zejścia z boiska Olszara. Jedyny napastnik potrafił utrzymać piłkę zdala od własnego pola karnego, umiejętnie się zastawić i uruchomić partnerów. Tak jak w sytuacji, po której przed szansą na podwyższenie rezultatu stanął Smektała. Chwilę wcześniej Olszar uporał się z trzema warszawiakami! Zmęczony usiadł jednak na ławce, a Legia zepchnęła gliwiczan niemalże do granicy ich pola karnego. I wreszcie dopięła swego. Rybus huknął z rzutu wolnego, Kwapisz sparował ten strzał, lecz jego obrońcy pogubili się i pozwolili, aby Iwański oddał piękny strzał.

- Szkoda tej straconej bramki, ale wypada się cieszyć z tego, co mamy - podkreślał Kamil Glik. Gracze Fornalaka bronili do końcowych sekund remisu, ale mogli też pokusić się o gola. - Legia się odkryła, broniła ledwie dwoma środkowymi obrońcami. Była szansa, aby ją "ukłuć". Nie udało się. Ale i tak ten punkt szanujemy - dodał środkowy obrońca gliwiczan.

Cieszyli się nie tylko w Gliwicach, lecz na całym Śląsku, bo Polonia i Ruch powiększyły w ten weekend przewagę nad ekipą ze stolicy. - Nie przypisujemy sobie zasług. Patrzymy na siebie - stwierdził Paweł Gamla.

Konferencja prasowa

Jan Urban (trener Legii Warszawa): Boisko było grząskie, więc wiedzieliśmy, że gra będzie bardzo kontaktowa. Trzeba sobie umieć poradzić w takich warunkach. Dopiero od straconej bramki zaczęliśmy grać, tak jak powinniśmy od początku. Zepchnęliśmy Piast do defensywy, narażając się na kontrataki. Nie mamy się z czego cieszyć. Dla nas sukcesem jest pierwsze miejsce. Takie spotkania musimy wygrywać.

Dariusz Fornalak (trener Piasta Gliwice): Wygrać z Legią, to byłaby wielka sprawa. Nie udało się, musimy jak najszybciej ochłonąć i uznać ten remis za cenny. Chcę pochwalić piłkarzy za ambicję, zaangażowanie. Tylko dzięki temu zdobyli ten punkt.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również