Piast - Legia 0-1. Beniaminek przegrywa "mecz na remis"
17.04.2009
Piast nie jest jeszcze zespołem, który grając z byłym mistrzem Polski mógłby pochwalić się choćby zbliżonym do niej czasem posiadani piłki. Beniaminek tradycyjnie już pokazał duże zaangażowanie i determinację, ale tym razem to nie wystarczyło. - Gospodarze rozpoczęli bardzo przestraszeni, ale z upływem minut sprawiali rywalom coraz większe problemy - ocenił pierwszą połowę Aleksandar Vuković, były gracz Legii, który pojawił się na trybunach przy Okrzei.
Do przerwy miejscowi rzeczywiście sprawiali wrażenie zespołu, który rozkręca się wraz z rozwojem wydarzeń. Swoją szansę po szarży prawą stroną miał Seweryn. O mały włos błędu Rzeźniczaka nie wykorzystał Muszalik.
Po zmianie stron różnica klas była już bardziej widoczna. Zwłaszcza w 66 minucie. Jak bowiem w inny sposób opisać sytuację, w której Chinyama strzela gola mimo asysty dwóch obrońców i bramkarza? Reprezentant Zimbabwe uciszył gliwickich kibiców strzałem niemalże z zerowego kąta. Inna sprawa, że gdyby Kasprzik nie wyszedł z bramki, piłka nie zatrzepotałaby w siatce.
Ów sytuacja przesądziła o losach meczu, choć gdyby ten zakończył się bezbramkowym remisem, przyjezdni nie mogliby mieć o to większych pretensji. Legioniści co prawda zagrażali bramce gospodarzy za sprawą Iwańskiego, Borysiuka i Chinyamy, ale również nie błyszczeli.
Niestety, w trakcie spotkania nie popisali się fani z Warszawy. - Wystrzeliwali w nasze pole karne jakieś przedmioty. Ci ludzie nie mają honoru - grzmiał Grzegorz Kasprzik. W porównaniu z nimi wręcz wzorowo zachowywali się sympatycy Piasta. - Przy tak świetnych kibicach nie grało się nam łatwo - przyznał Jakub Rzeźniczak.[b]
[/b]Pod szatniami
[b]Kamil Glik[/b] (obrońca Piasta): Z przebiegu spotkania uważam, że remis byłby sprawiedliwy. Mimo naszej dobrej postawy, znowu nie zdobywamy punktów...
[b]Maciej Iwański[/b] (pomocnik Legii): Nie zgadzam się z opinią, że bramka padła "z niczego". Piast mimo słabej skuteczności ma dużo punktów. To potwierdza tylko fakt, że ma bardzo solidną obronę.
[b]Maciej Michniewicz [/b](obrońca Piasta): Wielka szkoda, że nie powiększyliśmy swojego dorobku punktowego. Chwalą nas za grę w drugim meczu pod rząd, a znowu nie udaje nam się choćby zremisować.
[b]
Piotr Giza [/b](pomocnik Legii): Wszystkie groźne akcje Piasta miały miejsce po błędach naszych obrońców. Pod koniec pierwszej połowy zaczęliśmy niepotrzebne kombinować. Wtedy nasza gra pogorszyła się.
[b]Jarosław Kaszowski[/b] (obrońca Piasta): Jedna akcja zadecydowała o wyniku meczu. Taki jest właśnie urok futbolu. Pierwsza połowa kosztowała nas sporo zdrowia. Przed tygodniem obrońcy Lecha popełnili więcej błędów i wtedy mieliśmy swoje sytuacje. Legia nie umożliwiła nam tego.
Konferencja prasowa
[b]Jan Urban [/b](trener Legii:) Moje przewidywania co do trudności tego spotkania sprawdziły się. To, że drużyna która strzela 13 goli ma przy tym 25 zdobytych punktów nie może być przypadkiem. Cieszę się z wykonania zadania przez piłkarzy. Sądzę, że Piast ma duże szanse na utrzymanie w lidze.
[b]Dariusz Fornalak[/b] (trener Piasta): Chcieliśmy zdobyte punkty zadedykować Marcinowi Bojarskiemu, ale szczęście nam dziś nie sprzyjało. Przegraliśmy "mecz na remis". Ciąży na nas olbrzymia presja i wiemy, że 25 punktów to za mało by utrzymać się w tym sezonie w ekstraklasie. Liczę, że moi młodzi zawodnicy wytrzymają to ciśnienie i sezon zakończą sukcesem.
Do przerwy miejscowi rzeczywiście sprawiali wrażenie zespołu, który rozkręca się wraz z rozwojem wydarzeń. Swoją szansę po szarży prawą stroną miał Seweryn. O mały włos błędu Rzeźniczaka nie wykorzystał Muszalik.
Po zmianie stron różnica klas była już bardziej widoczna. Zwłaszcza w 66 minucie. Jak bowiem w inny sposób opisać sytuację, w której Chinyama strzela gola mimo asysty dwóch obrońców i bramkarza? Reprezentant Zimbabwe uciszył gliwickich kibiców strzałem niemalże z zerowego kąta. Inna sprawa, że gdyby Kasprzik nie wyszedł z bramki, piłka nie zatrzepotałaby w siatce.
Ów sytuacja przesądziła o losach meczu, choć gdyby ten zakończył się bezbramkowym remisem, przyjezdni nie mogliby mieć o to większych pretensji. Legioniści co prawda zagrażali bramce gospodarzy za sprawą Iwańskiego, Borysiuka i Chinyamy, ale również nie błyszczeli.
Niestety, w trakcie spotkania nie popisali się fani z Warszawy. - Wystrzeliwali w nasze pole karne jakieś przedmioty. Ci ludzie nie mają honoru - grzmiał Grzegorz Kasprzik. W porównaniu z nimi wręcz wzorowo zachowywali się sympatycy Piasta. - Przy tak świetnych kibicach nie grało się nam łatwo - przyznał Jakub Rzeźniczak.[b]
[/b]Pod szatniami
[b]Kamil Glik[/b] (obrońca Piasta): Z przebiegu spotkania uważam, że remis byłby sprawiedliwy. Mimo naszej dobrej postawy, znowu nie zdobywamy punktów...
[b]Maciej Iwański[/b] (pomocnik Legii): Nie zgadzam się z opinią, że bramka padła "z niczego". Piast mimo słabej skuteczności ma dużo punktów. To potwierdza tylko fakt, że ma bardzo solidną obronę.
[b]Maciej Michniewicz [/b](obrońca Piasta): Wielka szkoda, że nie powiększyliśmy swojego dorobku punktowego. Chwalą nas za grę w drugim meczu pod rząd, a znowu nie udaje nam się choćby zremisować.
[b]
Piotr Giza [/b](pomocnik Legii): Wszystkie groźne akcje Piasta miały miejsce po błędach naszych obrońców. Pod koniec pierwszej połowy zaczęliśmy niepotrzebne kombinować. Wtedy nasza gra pogorszyła się.
[b]Jarosław Kaszowski[/b] (obrońca Piasta): Jedna akcja zadecydowała o wyniku meczu. Taki jest właśnie urok futbolu. Pierwsza połowa kosztowała nas sporo zdrowia. Przed tygodniem obrońcy Lecha popełnili więcej błędów i wtedy mieliśmy swoje sytuacje. Legia nie umożliwiła nam tego.
Konferencja prasowa
[b]Jan Urban [/b](trener Legii:) Moje przewidywania co do trudności tego spotkania sprawdziły się. To, że drużyna która strzela 13 goli ma przy tym 25 zdobytych punktów nie może być przypadkiem. Cieszę się z wykonania zadania przez piłkarzy. Sądzę, że Piast ma duże szanse na utrzymanie w lidze.
[b]Dariusz Fornalak[/b] (trener Piasta): Chcieliśmy zdobyte punkty zadedykować Marcinowi Bojarskiemu, ale szczęście nam dziś nie sprzyjało. Przegraliśmy "mecz na remis". Ciąży na nas olbrzymia presja i wiemy, że 25 punktów to za mało by utrzymać się w tym sezonie w ekstraklasie. Liczę, że moi młodzi zawodnicy wytrzymają to ciśnienie i sezon zakończą sukcesem.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów