Piast - Lechia. Będzie się działo!

23.04.2016
Lechia jest w tak zwanym „gazie”. Jako jedyny zespół grupy mistrzowskiej wygrała obydwa spotkania po podziale tabeli. Teraz przyjeżdża jednak na Okrzei, gdzie gospodarze nie przegrali od października tamtego roku. Goście walczą o europejskie puchary, Piast wciąż chce stanąć Legii na drodze do tytułu mistrzowskiego. W takiej sytuacji po prostu musi na nas czekać w niedzielę świetne widowisko piłkarskie.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Dwa dni przed meczem, dokładnie 22 kwietnia, swoje 22 urodziny obchodził kapitan Piasta, Radosław Murawski. Oby niedzielne zwycięstwo stało się najlepszym prezentem dla popularnego „Murasia”.

- Obydwa poprzednie spotkania z Lechią, niebiesko-czerwoni kończyli zdekompletowani. W Gliwicach z boiska wyleciał Martin Nespor, w Gdańsku to samo spotkało jego imiennika – Bukatę.

Na kogo zwrócić uwagę?

Marcin Pietrowski (Piast): wychowanek Lechii powinien wrócić do wyjściowego zestawienia śląskiej ekipy, a nikogo specjalnie nie trzeba przekonywać jak wielkie znacznie dla „Piastunek” ma obecność tego zawodnika na boisku. Jakaż niesamowita to byłaby historia gdyby rodowity gdańszczanin przesądził o wygranej niebiesko-czerwonych, strzelając przy okazji swą pierwszą bramkę w sezonie 2015/16.

Milos Krasić (Lechia): były gracz CSKA Moskwa oraz Juventusu Turyn dopiero teraz wydaje się wchodzić na obroty zbliżone do tych, jakie prezentował nam w czasach gdy zdobywał Puchar UEFA. Serb staje się powoli najprawdziwszym liderem drugiej linii gdańszczan, szkoda że następuje to właśnie tuż przed potyczką z Piastem. Z drugiej strony Krasić nie dokończył poprzedniego meczu z niebiesko-czerwonymi, opuszczając plac gry z czerwoną kartką. Kto wie czy podobnie nie będzie w niedzielę?

Ostatni raz

27 lutego 2016 lepszym zespołem byli biało-zieloni. Zespół Piotra Nowaka rozegrał wtedy na swoim obiekcie bardzo dobry mecz, prowadząc po bramkach Grzegorza Kuświka oraz Michała Maka. Nadzieję w serca kibiców gości wlała jeszcze kontaktowa bramka drugiego z braci „Maczków”, jednakże w samej końcówce dobił gliwiczan Paweł Stolarski i ostatecznie skończyło się na wyniku 3:1 dla Lechii.

Nieobecni gospodarze

Zgodnie z zapowiedziami szkoleniowca gospodarzy z przedmeczowej konferencji prasowej, w barwach „Piastunek” nie będzie mógł zagrać tylko, pauzujący za czerwoną kartkę, Kamil Vacek. Poza reprezentantem Czech wszyscy gracze wicelidera są zdrowi oraz gotowi do walki na 100%.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Korun, Pietrowski, Hebert – Szeliga, Murawski, Bukata, Żivec, Mraz – Mak – Nespor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również