Piast - Lech. Grając na przełamanie

22.11.2014
Faworytem niedzielnego pojedynku na pewno nie są jego gospodarze. Piast jeszcze nigdy nie wygrał z Lechem, jest niżej w tabeli, wyraźnie uległ poznaniakom w poprzedniej konfrontacji. Ile to już razy życie pisało jednak scenariusz, który stawiał na głowie wszelkie logiczne przemyślenia i analizy.
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Co ciekawego?
„Kolejorz” to zespół, który poniósł w bieżących rozgrywkach najmniej porażek z całej ekstraklasowej stawki. Zajmuje jednak dopiero siódme miejsce w tabeli gdyż wprost uwielbia się dzielić punktami. Z 15 meczów zespołu w rundzie jesiennej, w aż 8 nie wyłoniono zwycięzcy. Mimo tego od 13 września team Macieja Skorży pozostaje niepokonany.
Czy ten stan utrzyma się po zakończeniu pojedynku z „Piastunkami”? Gospodarze na pewno by chcieli aby tak się nie stało, tym bardziej że ewentualna wygrana gliwiczan pozwoli im zbliżyć się na odległość zaledwie jednego punktu do... Lecha właśnie.

Na kogo zwrócić uwagę?
Kamil Wilczek (Piast): Spotkaniem z „Kolejorzem” Piast rozpoczyna niejako rundę wiosenną ligowych zmagań. A kto był najefektywniejszym piłkarzem gliwiczan podczas rundy jesiennej? Naturalnie Kamil Wilczek. Najlepszy strzelec „Piastunek”, wygrał także wewnętrzną klasyfikację kanadyjską zespołu. Nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie aby napastnik i teraz podtrzymał świetną formę sprzed paru tygodni.

??? (Lech): W Lechu nie ma w tej chwili zawodnika, który wyraźnie imponowałby formą na tle reszty kolegów z zespołu. Po prostu cała drużyna prezentuje się naprawdę dobrze, wielu piłkarzy strzela bramki i nie może w tej sytuacji dziwić fakt, że Maciej Skorża próbuje także ustawienia bez klasycznej „dziewiątki”. Właśnie w ten sposób „Kolejorz” może zagrać również w Gliwicach.

Ostatni raz
Oba zespoły spotkały się w meczu inaugurującym ligowy sezon 2014/15. „Piastunki” nie wspominają tego momentu zbyt dobrze. Lech rozbił bowiem team Pereza Garcii w Poznaniu aż 4-0, a hat-tricka zaliczył wówczas Vojo Ubiparip. Jeżeli dodatkowo wziąć jeszcze pod uwagę fakt, że Piast nigdy nie pokonał „Kolejorza” w meczu Ekstraklasy, jest pewne, iż to gospodarze będą niezwykle zmotywowani aby tym razem zgarnąć pełną pulę.

Nieobecni
Piast: Trener Garcia będzie mógł skorzystać ze wszystkich graczy, na których ostatnio stawiał. Co prawda głośno mówiło się o odnowionej kontuzji Kostii Vassiljeva lecz estoński pomocnik ostatecznie w swojej reprezentacji zagrał. Nie grał za to w kadrze U20 Radosław Murawski ale jest wielce prawdopodobne, że w niedzielę „Muraś” będzie już w pełni zdrów.

Lech: Barry Douglas. Tego obrońcy zabraknie podczas niedzielnej rywalizacji gdyż będzie on musiał pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Nie będzie też kontuzjowanego Karola Linetty. Może za to do składu wrócić Łukasz Trałka. Jego akurat wyraźnie brakowało podczas poprzedniej konfrontacji Lecha z Podbeskidziem.

Przypuszczalne składy

Piast: Cifuentes – Klepczyński, Osyra, Hebert, Brożek – Szeliga, Marc, Vassiljev, Żivec, Badia – Wilczek.
Lech: Kotorowski – Kędziora, Bednarek, Wołąkiewicz, Henriquez – Kownacki, Trałka, Jevtić, Hamalainen, Pawłowski – Ubiparip.
źródło: własne/SPORT
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również