Piast - Lech 0-3. Minuta, która wstrząsnęła Gliwicami

15.04.2013
W ostatniej kolejce gliwiczanie strzelili dwa gole w trzy minuty i wygrali z Wisłą. Dziś stracili dwa w 60 sekund i przegrali spotkanie. Bilans bramek Piasta w meczach z poznaniakami w tym sezonie wynosi 0-7.

Wydarzenie
- Piast "przycisnął na początku drugiej połowy, choć zagrożenie stwarzał - co oczywiste - głównie po stałych fragmentach gry. W pewnym momencie na strzał z dystansu zdecydował się Artis Lażdins. Jego uderzenie zostało jednak zatrzymane, a piłka szczęśliwie trafiła pod nogi Aleksandra Toneva, który miał otwartą drogę do bramki. Piłkarz Lecha wygrał pojedynek biegowy z Pawłem Oleksym i potężnym strzałem pokonał Dariusza Trelę. Gol wyraźnie zaskoczył miejscowych, którzy jeszcze do końca nie otrząsnęli się po straconej bramce... a już przegrywali 0-3. Atak pozycyjny gości mocnym strzałem po ziemi wykończył Rafał Murawski.

Bohater
Na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim dwóch skrzydłowych Lecha Poznań, którzy pokazali dziś swoim vis-a-vis jak powinno się grać na boku boiska. Zarówno Gergo Lovrencsics, jak i Aleksandar Tonev, strzelili także po pięknej bramce.

Rozczarowanie
Pavol Cicman. Kilku piłkarzy Piasta zagrało dziś poniżej swojego poziomu, ale Słowak był dziś dramatycznie słaby. Skrzydłowy notował straty, nie podawał w tempo, a także nie walczył o piłki. Po przegranym pojedynku z obrońcą Lecha, natychmiast rozkładał ręce i szukał wzrokiem sędziego. Tak grający Cicman to hamulcowy w drużynie Piasta. Słowak kilkukrotnie zwolnił dobrze zapowiadające się kontrataki miejscowych.

Co ciekawego
- Na stadionie przy ulicy Okrzei panowała dziś fantastyczna atmosfera na trybunach. Kibice obu ekip przekrzykiwali się jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Miło ogląda się  mecze przy takiej oprawie i dopingu z obu stron. Niestety, to coraz rzadszy obrazek na polskich stadionach.

- W 18. minucie błąd popełnili Damian Zbozień wespół z Adrianem Klepczyńskim, który zaryzykował wyjście do rywala, ale nie zdołał go zatrzymać. W konsekwencji w pole karne Piasta wbiegł Aleksandar Tonev, który uderzył z 13 metrów prosto w poprzeczkę.

- W pewnym ataku gospodarzy sędzia nie zauważył ewidentnej pozycji spalonej Hamalainena, a także zagrania ręką Fina...

- Po pół godzinie gry Lech wyszedł z szybkim atakiem, który jednak zatrzymał się przed polem karnym Piasta. Gdy wydawało się, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane i lechici będą musieli przeprowadzić atak pozycyjny... piłkę wypuścił sobie Gergo Lovrencsics, który następnie potężnie huknął w stronę bramki. Piłka weszła idealnie w "okienko".

- Gospodarze mogli doprowadzić do wyrównania sekundy po straconym golu. Strzał Pawła Oleksego głową świetnie zatrzymał jednak Buric. Chwilę później boczny obrońca uderzał nogą, ale tym razem zatrzymali go obrońcy Lecha.

- Goście po strzeleniu trzeciej bramki wyraźnie się rozochocili. W drugiej połowie to właściwie tylko oni atakowali. Dariusz Trela zatrzymał jednak uderzenia Hamalainena oraz dwa Ślusarskiego (w tym jedno w sytuacji sam na sam). Gospodarze odpowiedzieli jedynie strzałem Lazdinsa zza pola karnego. Piłka odbiła się jednak od słupka i wyszła na aut bramkowy.

- Był to szósty pojedynek Piasta z Lechem w ekstraklasie. Gliwiczanie tylko jednego z tych spotkań nie przegrali.

- Pierwszy raz w tej rundzie mecz na ławce rezerwowych rozpoczął Ruben Jurado. Marcin Brosz przeciwko Lechowi desygnował tylko jednego napastnika i aż trzech środkowych pomocników. Ten eksperyment trudno uznać za udany. Trener Piasta zrezygnował z niego po przerwie i na plac boju posłał Hiszpana, a zdjął Zganiacza.

- Gliwiczanie grali dziś bardzo bojaźliwie. Trener Brosz swoją drużynę na spotkanie z Lechem ustawił zbyt defensywnie. Natomiast w samej grze zawodników z Gliwic widać było nadmierny respekt dla przyjezdnych. Miejscowi obawiali się zaatakować Lecha większą ilością graczy na jego połowie. Przez to Piast właściwie poważniej nie zagroził bramce strzeżonej przez Jasmina Buricia.

autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również