Piast - Kolejarz 2-3. Prowadzili 2-0, by przegrać ten test generalny

10.03.2012
Ostatni sprawdzian przez wnowienieniem rozgrywek ligowych miał dać odpowiedź, jak Piast przepracował zimę i czy powalczy o awans do ekstraklasy. Po pierwszych 45-minutach wydawało się, że jest dobrze...
Wydarzenie
66. minuta. Piłka zagrana wzdłuż pola karnego mijała kolejno defensorów Piasta i trafiła pod nogi skutecznego Macieja Kowalczyka. Były napastnik m.in. Lechii Gdańsk nie miał najmniejszego problemu z pokonaniem Dariusza Treli, bramkarza gospodarzy.

Bohater
Fernando Cuerda. Hiszpan pokazał, że warto na niego stawiać w następnych bataliach "Niebiesko-czerwonych". Nieustępliwy obrońca starał się jak mógł, aby w starciu z Kolejarzem naprawiać błędy kolegów z bloku obronnego.

Rozczarowanie
Zdecydowanie więcej można spodziewać się po młodzieżowym reprezentancie Polski, Mateuszu Matrasie. Młokos był co chwilę ogrywany przez zawodników Kolejarza Stróże. Mogło to być wynikiem rozkojarzenia, słabej komunikacji bądź też miejsca, w którym ustawiony był "Matrix", czyli boku obrony. Pod koniec spotkania fani Piasta domagali się zmiany utalentowanego defensora, co potwierdza nie najlepszą dyspozycję dnia.

Co ciekawego
- Piastunki, mimo prowadzenia po pierwszej połowie 2-0, pozwoliły sobie w tempie błyskawicznym wbić trzy gole.

- Przez 10 minut na boisku przebywał Dariusz Pingot, który na aukcji WOŚP wylicytował udział w meczu sparingowym Piasta Gliwice. Kosztowało go to niespełna 1000 zł.

- Mimo że był to sparing, sędzia główny pokazał pięć żółtych kartek.

- Na trybunach pojawiło się ponad 2500 widzów, co jest dobrym wynikiem, prorokującym spore zainteresowanie meczami ligowymi Piasta.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również