Piast jedzie do Katowic po zwycięstwo... nieosiągalne od ponad 30 lat!

23.10.2011
W Katowicach swoje siły w ligowym boju zmierzą będący w strefie spadkowej GKS Katowice z aspirującym do awansu Piastem Gliwice. Mecze derbowe rządzą się własnymi prawami i nie inaczej powinno być dziś!
Porównując oba zespoły przez pryzmat miejsc w tabeli nikt nie ma wątpliwości, kto to spotkanie powinien wygrać. Okupowana pozycja nie jest jednak jedynym wyznacznikiem, co dostrzega dobrze znany na Śląsku trener, Ryszard Wieczorek. - Kadrowo, ale i psychicznie lepsi wydają się zawodnicy z Gliwic. Natomiast GKS Katowice jest w stanie wygrać ten mecz pod warunkiem, że włoży w to wszystko dużo serca - zauważa szkoleniowiec Energetyka ROW Rybnik.

Taktyk, który na piłce nożnej "zjadł zęby" zdaje sobie sprawę z faktu, że starcie derbowe znacznie różni się od zwykłej potyczki niezwiązanych w żaden sposób ze sobą zespołów. Inne emocje, napięcie, wymagania kibiców - to wszystko odgrywa znaczącą rolę. - Derby rządzą się swoimi prawami i trudno przed meczem cokolwiek wyrokować, bo czasami teoretycznie słabszy potrafi ograć faworyta - podkreśla Wieczorek. A najlepszym przykładem na to jest wczorajsza batalia na szczeblu II- ligowym. - Przykład mieliśmy w sobotę, kiedy prowadzony przeze mnie Energetyk ROW pokonał faworyzowaną Miedź Legnica 2-1.

- Derby Górnik - Ruch pokazały, że cały mecz trzeba być skoncentrowanym i jedna dobra połowa nie wystarcza na wygranie spotkania, trzeba grać do końca - dodaje. Problem gliwiczan leży jednak nie w samej grze i boiskowej postawie, a w... statystykach. Piłkarze Piasta ostatni raz w Katowicach pokonali GieKSę 14 marca 1976 roku! Wtedy to na ok. kwadrans przed zakończeniem meczu Lesław Dunajczyk najpierw nadrobił deficyt jednego gola, a następnie wpakował gospodarzom kolejną piłkę do siatki, dając tym samym niebiesko-czerwonym zwycięstwo. Jak się okazało... ostatnie na długie lata.

- Pracowałem kiedyś w Gliwicach, więc jakiś sentyment do tego klubu pozostał, ale nie będę jakoś szczególnie kibicował jednej bądź drugiej drużynie - oznajmia Wieczorek. Skąd taka decyzja? W końcu z Katowicami zupełnie nic wspólnego... - Z GKS-em nic mnie nie łączy, ale może się okazać, że za jakiś czas będę tam pracował.

Ryszard Wieczorek, jako postronny kibic, a jednocześnie piłkarski specjalista, ma takie samo życzenie jak większość kibiców, a mianowicie: - Przede wszystkim liczę na dobry mecz, bo na taki zasługują kibice obu zespołów.

GKS Katowice - Piast Gliwice
niedziela, godz. 12:30
Sędziuje Jarosław Chmiel (Warszawa).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również