Piast - Jagiellonia. Zmazać "plamę"!

08.04.2016
Naprzeciwko siebie stają dwaj rywale, którzy ponad wszystko będą chcieli zmazań „plamę”, jaką zgodnie dali przed tygodniem, ponosząc dotkliwe porażki. Piast uległ 1:4 w Lubinie Zagłębiu, białostocczanie przegrali przed własną publicznością z Podbeskidziem 0:3. Mamy oczywiście nadzieję, że to gliwiccy zawodnicy będą po sobotniej potyczce mogli chodzić z podniesionymi głowami.
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Sobotni przeciwnicy Piasta pokpili sobie tydzień temu sprawę i teraz już nie tylko od nich zależy czy zdołają ostatecznie zakwalifikować się do grupy mistrzowskiej. Aby tak się stało „Jaga” nie tylko powinna wygrać z „Piastunkami”. Musi również oczekiwać na pozytywne wieści ze stadionów w Krakowie oraz Bielsku.

- W ekipie gości zabraknie jednego z najlepszych polskich bramkarzy młodego pokolenia – Bartłomieja Drągowskiego. Golkiper Jagiellonii będzie pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek, z których czwartą otrzymał w spotkaniu przeciwko Podbeskidziu.

Na kogo zwrócić uwagę?

Mateusz Mak (Piast): niebiesko-czerwony skrzydłowy jest aktualnie, obok Jakuba Szmatuły, chyba jedynym piłkarzem Piasta, który wiosną nie tylko nie zawodzi, ale gra nawet lepiej niż miało to miejsce w ramach jesiennej części zmagań. Popularny „Maczek” miał wówczas na swoim koncie dwie bramki, teraz dołożył już trzy kolejne, będąc w meczach z Lechią, Koroną oraz Zagłębiem, jedynym zawodnikiem „Piastunek”, który trafiał do siatki rywali.

Konstantin Vassiljev (Jagiellonia): reprezentant Estonii pojawi się na obiekcie przy Okrzei po raz pierwszy od momentu gdy odszedł z Gliwic, aby grać dla białostockiej ekipy. Czy będzie to powrót sentymentalny? Raczej nieszczególnie – bądź co bądź Kostia nie spędził w barwach Piasta aż tak dużo czasu. Chociaż nie można zapominać o fakcie, iż zarówno podczas swych występów dla „Piastunek”, jak i teraz w Jagiellonii, estoński rozgrywający naprawdę znaczy bardzo wiele.

Ostatni raz

W listopadzie 2015 roku niebiesko-czerwoni pewnie pokonali zespół Michała Probierza, wywożąc cenne 2:0 z terenu rywala. Bramki dla ówczesnego lidera rozgrywek zdobywali, wspomniany już wyżej, Mateusz Mak oraz Kornel Osyra.

Nieobecni gospodarze

Radoslav Latal ma pełen komfort w zakresie możliwości zestawienia wyjściowej jedenastki swojego zespołu. Po przymusowej pauzie za kartki wracają Patrik Mraz oraz Martin Neszpor. Czeski trener prawdopodobnie znowu zaskoczy kibiców jakimś niespodziewanym manewrem kadrowym. Przed nadchodzącym spotkaniem wspominał nawet o możliwości roszady na, nietykalnej do tej pory, pozycji bramkarza.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Ipsa, Korun, Hebert – Badia, Pietrowski, Murawski, Vacek, Żivec – Mak – Neszpor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również