Piast - Jagiellonia 1-1. Dwie czerwone kartki i zmarnowany karny na święta
Wydarzenie
W 64. minucie walkę o piłkę z Tomaszem Kupiszem odpuścili Polak i Zbozień. Pomocnik "Jagi" wyszedł do sytuacji sam na sam z Trelą, a ten powalił go tuż przed polem karnym. Sędzia pokazał za ten faul czerwoną kartkę. Ewidentne przewiniene bramkarza Piasta. Kilkanaście minut później Filip Modelski przewrócił w polu karnym Tomasza Podgórskiego. Sędzia pokazał "czerwo". Rzutu karnego natomiast nie wykorzystał Marcin Robak.
Bohater
Jakub Słowik - bramkarz Jegiellonii zagrał dziś naprawdę dobry mecz. Reprezentant Polski obronił kilka groźnych strzałów, a w końcówce spotkania zatrzymał strzał Marcina Robaka z rzutu karnego.
Rozczarowanie
Skuteczność Piasta. Gliwiczanie po pierwszych minutach powinni byli prowadzić przynajmniej 3-0. Seryjnie marnowali jednak swoje okazje bramkowe. Niewykorzystane okazje - jak się miało później okazać - zemściły się na nich.
Co ciekawego
- Spotkanie poprzedziła minuta ciszy poświęcona zmarłym Franciszkowowi Skibie, Jerzemu Wyrobkowi oraz dwóm kibicom Lechii Gdańsk.
- Na początku spotkania Tomas Docekal zmarnował "setkę". Piłkę wyłożył mu Ruben Jurado, a Czech w sytuacji sam na sam strzelił prosto w Słowika.
- W ósmej minucie na strzał z dystansu zdecydował się Pavol Cicman. Pomocnik Piasta uderzył mocno po ziemi, ale piłka odbiła się od słupka i wyszła w pole.
- W pierwszych minutach spotkania przeważał Piast. Gliwiczanie zagrożenie pod bramką Słowika stwarzali głównie poprzez prostopadłe piłki. W 20. minucie sytuację sam na sam z bramkarzem "Jagi" zmarnował Ruben Jurado.
- Po pół godziny gry Piast wyszedł na zasłużone prowadzenie. Świetną akcję Piasta, w której Cicman minął zwodem Norambuenę, wykończył mocnym strzałem Artis Lazdins. Było to debiutanckie trafienie Łotysza w "Niebiesko-czerwonych" barwach.
- Goście wyrównali po pierwszej akcji bramkowej. Dogranie Kupisza z lewego skrzydła świetnie wykończył Tomasz Frankowski. "Franek" uderzył jak profesor. Dzięki temu napastnik "Jagi" w klasyfikacji wszech czasów zrównał się dotychczasowym numerem trzy - Gerardem Cieślikiem. Obaj mają w tej chwili 167 goli, choć pojawiają się głosy statystyków, którzy twierdzą, że Cieślikowi jednej bramki niesłusznie nie policzono.
- W drugiej połowie kibice skandowali nazwisko Fernando Cuerdy, który w ostatnich dniach rozwiązał kontrakt z Piastem. Fani podziękowali Hiszpanowi za grę w Gliwicach.
- W końcówce spotkania strzału przewrotką próbował Gajos. Piłka przeszła jednak nad bramką.
- W ostatniej minucie "piłkę meczową" miał na nodze Damian Zbozień. Prawy obrońca Piasta dostał znakomitą piłkę od Robaka, jednak huknął nad poprzeczką.