Piast - IFK 0:3. Fatalna sytuacja przed rewanżem w Szwecji
14.07.2016
Wydarzenie
Dla klubu, jak i kibiców mecz w europejskich pucharach przy Okrzei jest ogromnym wydarzeniem. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2013/2014, lecz przygoda z Ligą Europejską dla Piasta Gliwice zakończyła się już na pierwszej przeszkodzie, jaką był azerski Qarabag Agdam. Niestety wszystko wskazuje na to, że historia się powtórzy. Przed rewanżem w Goeteborgu sytuacja Piasta jest bardzo trudna - stracone trzy gole i zero z przodu.
Rozczarowanie
Postawa Piasta w tym meczu pozostawała wiele do życzenia. Szczególnie słabo zaprezentowała się linia defensywna, która popełniała proste, często niewymuszone błędy, wynikające z braku zgrania i porozumienia pomiędzy zawodnikami. Poniżej swojego poziomu zaprezentował się również Bartosz Szeliga, który został zmieniony w drugiej połowie przez Macieja Jankowskiego.
Co ciekawego?
- Na stadionie przy ulicy Okrzei zameldowała się niewielka grupa kibiców szwedzkich. Pomimo przewagi liczebnej gospodarzy, goście bardzo głośno dopingowali swoich zawodników i byli bardzo dobrze słyszalni.
- W pierwszej jedenastce Piasta pojawił się nowy nabytek, a mianowicie środkowy obrońca Edvinas Girdvainis, jednak - tak, jak cała linia defensywna - nie zachwycił w tym meczu.
- Po raz ostatni Piast wystąpił w europejskich pucharach trzy lata temu w sezonie 2013/2014. Wówczas drużyna z Górnego Śląska musiała uznać wyższość azerskiego Qarabaga Agdam. Z obecnego składu "Niebiesko-Czerwonych" w tamtym dwumeczu zagrał jedynie Rafał Murawski (w pierwszym spotkaniu zameldował się na murawie w 84. minucie zmieniając Marcina Robaka).
- Pierwsza akcja meczu, piłkarze gości błyskawicznie dostają się pod bramkę bronioną przez Jakuba Szmatułę, gdzie wywalczyli przypadkowy rzut rożny i…1:0 dla IFK Goteborg. Bramkę zdobywa Bjarsmyr.
- Po raz pierwszy do interwencji bramkarz gości Alvbage został zmuszony pod koniec pierwszej połowy…
- Od początku drugiej połowy na murawie pojawił się Michał Masłowski, który zmienił Tomasza Mokwę. Nowy nabytek Piasta wprowadził zamieszanie w szeregach szwedzkiej defensywy. Rozegrał przyzwoite spotkanie, jednak korzyści w postaci bramki zespół z Gliwic nie odniósł.
- Po dokonaniu ostatniej, trzeciej zmiany drużyna Radoslava Latala grała bez nominalnego napastnika. Tak więc brak bramki, a nawet sytuacji bramkowej ze strony Piasta nie może dziwić.
- Na uwagę zasługuję postawa miejscowych kibiców, którzy pomimo słabej gry i jeszcze gorszego z perspektywy rewanżu wyniku gliwickiego Piasta głośno i prawie bez przerwy dopingowali swoich ulubieńców.
Piast Gliwice - IFK Goeteborg 0:3 (0:2)
0:1 - Bjarsmyr, 2'
0:2 - Hysen, 35'
0:3 - Engvall, 86'
Piast: Szmatuła - Mraz, Hebert, Girdvainis, Mokwa (46. Masłowski) - Bukata, Murawski, Pietrowski, Zivec, Szeliga (61. Jankowski) - Barisić (72. Mak).
IFK: Alvbage - Salomonsson, Rogne, Bjarsmyr, Aleesami - Ankersen (83. Smedberg), Albaek, Eriksson, Rieks - Boman (86. Petterson), Hysen (81. Engvall).
Żółte kartki: Masłowski, Mak, Girdvainis - Eriksson.
Sędziował Manuel Schüttengruber.
Widzów: 5629.
Dla klubu, jak i kibiców mecz w europejskich pucharach przy Okrzei jest ogromnym wydarzeniem. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2013/2014, lecz przygoda z Ligą Europejską dla Piasta Gliwice zakończyła się już na pierwszej przeszkodzie, jaką był azerski Qarabag Agdam. Niestety wszystko wskazuje na to, że historia się powtórzy. Przed rewanżem w Goeteborgu sytuacja Piasta jest bardzo trudna - stracone trzy gole i zero z przodu.
Rozczarowanie
Postawa Piasta w tym meczu pozostawała wiele do życzenia. Szczególnie słabo zaprezentowała się linia defensywna, która popełniała proste, często niewymuszone błędy, wynikające z braku zgrania i porozumienia pomiędzy zawodnikami. Poniżej swojego poziomu zaprezentował się również Bartosz Szeliga, który został zmieniony w drugiej połowie przez Macieja Jankowskiego.
Co ciekawego?
- Na stadionie przy ulicy Okrzei zameldowała się niewielka grupa kibiców szwedzkich. Pomimo przewagi liczebnej gospodarzy, goście bardzo głośno dopingowali swoich zawodników i byli bardzo dobrze słyszalni.
- W pierwszej jedenastce Piasta pojawił się nowy nabytek, a mianowicie środkowy obrońca Edvinas Girdvainis, jednak - tak, jak cała linia defensywna - nie zachwycił w tym meczu.
- Po raz ostatni Piast wystąpił w europejskich pucharach trzy lata temu w sezonie 2013/2014. Wówczas drużyna z Górnego Śląska musiała uznać wyższość azerskiego Qarabaga Agdam. Z obecnego składu "Niebiesko-Czerwonych" w tamtym dwumeczu zagrał jedynie Rafał Murawski (w pierwszym spotkaniu zameldował się na murawie w 84. minucie zmieniając Marcina Robaka).
- Pierwsza akcja meczu, piłkarze gości błyskawicznie dostają się pod bramkę bronioną przez Jakuba Szmatułę, gdzie wywalczyli przypadkowy rzut rożny i…1:0 dla IFK Goteborg. Bramkę zdobywa Bjarsmyr.
- Po raz pierwszy do interwencji bramkarz gości Alvbage został zmuszony pod koniec pierwszej połowy…
- Od początku drugiej połowy na murawie pojawił się Michał Masłowski, który zmienił Tomasza Mokwę. Nowy nabytek Piasta wprowadził zamieszanie w szeregach szwedzkiej defensywy. Rozegrał przyzwoite spotkanie, jednak korzyści w postaci bramki zespół z Gliwic nie odniósł.
- Po dokonaniu ostatniej, trzeciej zmiany drużyna Radoslava Latala grała bez nominalnego napastnika. Tak więc brak bramki, a nawet sytuacji bramkowej ze strony Piasta nie może dziwić.
- Na uwagę zasługuję postawa miejscowych kibiców, którzy pomimo słabej gry i jeszcze gorszego z perspektywy rewanżu wyniku gliwickiego Piasta głośno i prawie bez przerwy dopingowali swoich ulubieńców.
Piast Gliwice - IFK Goeteborg 0:3 (0:2)
0:1 - Bjarsmyr, 2'
0:2 - Hysen, 35'
0:3 - Engvall, 86'
Piast: Szmatuła - Mraz, Hebert, Girdvainis, Mokwa (46. Masłowski) - Bukata, Murawski, Pietrowski, Zivec, Szeliga (61. Jankowski) - Barisić (72. Mak).
IFK: Alvbage - Salomonsson, Rogne, Bjarsmyr, Aleesami - Ankersen (83. Smedberg), Albaek, Eriksson, Rieks - Boman (86. Petterson), Hysen (81. Engvall).
Żółte kartki: Masłowski, Mak, Girdvainis - Eriksson.
Sędziował Manuel Schüttengruber.
Widzów: 5629.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów