Piast - Górnik 2-2. Przewrotność losu
07.03.2015
Wydarzenie
Samobójczy gol byłego piłkarza Górnika – Piotra Brożka uratował zabrzanom punkt na kilka minut przed końcem meczu. Los bywa jak widać bardzo przewrotny.
Bohater
Bartosz Szeliga strzelił gola na 2-1 dla gospodarzy będąc na boisku praktycznie od kilkudziesięciu sekund. Niemal identyczne „wejście smoka” skrzydłowy Piasta zaliczył także w poprzednim meczu z Górnikiem, jesienią w Zabrzu.
Rozczarowanie
Obrońca klasy Błażeja Augustyna nie powinien popełniać takich błędów, jaki miał miejsce przy pierwszej bramce dla „Piastunek”. Zabrzański defensor praktycznie wyłożył na tacy piłkę Konstantinowi Vassiljevowi i ten mógł dograć idealnie do Gerarda Badii.
Co ciekawego
- Na przeciwko siebie stanęli, świetny przed własną publicznością Piast oraz grający doskonale na wyjazdach Górnik. To był dodatkowy smaczek tego meczu.
- Stoper gospodarzy Hebert przygotował się do spotkania stosownie do jego rangi. Zmienił fryzurę i mogliśmy zobaczyć Brazylijczyka ogolonego kompletnie na łyso.
- Przed meczem doceniono wielce zasłużonego dla Piasta zawodnika – Ryszarda Kałużyńskiego, który otrzymał od klubu pamiątkowe upominki.
- Tylko dwóch piłkarzy obecnych od 1 minuty na boisku miało wcześniej okazję grać w obydwu klubach. To Piotr Brożek oraz Bartosz Iwan.
- Pierwszy celny strzał obserwowaliśmy w 9 minucie konfrontacji. Uderzenie Łukasza Madeja sparował w bok Dobrivoj Rusov.
- Po 20 minutach na kolejne uderzenie z dystansu zdecydował się tym razem Bartosz Iwan. Znowu górą był jednak Rusov, wybijając na rzut rożny.
- Jeszcze w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Radosław Sobolewski. Jego miejsce zajął Szeweluchin, co spowodowało przesunięcie Adama Dancha do drugiej linii zabrzan.
- Pod koniec pierwszej połowy wychodzący w sytuacji sam na sam Kamil Wilczek starł się z interweniującym Steinboirsem i doznał lekkiego urazu. Szybko jednak wrócił do gry.
- Pierwszego gola meczu strzelił dzisiaj Rafał Kosznik, wykorzystując błędy gliwickiej defensywy. Obrońcy gospodarzy najpierw dopuścili do dośrodkowania z lewej strony boiska, by później kompletnie przepuścić przez całe pole karne bezpańską piłkę.
- Gol wyrównujący to doskonałe dogranie Vassiljeva do Badii i piękne trafienie Hiszpana, po długim rogu, w „okienko” bramki Steinborsa.
- Już w 60 minucie po akcji Vassiljeva z Żivcem mogło być 2-1, ale strzał Wilczka zablokował obrońca gości.
Protokół
Piast - Górnik 2-2 (1-1)
0-1 – Kosznik, 34 min.
1-1 – Badia, 42 min.
1-2 – Szeliga, 64 min.
2-2 – Brożek, 88 min. (samobójcza)
Piast: Rusov – Mokwa, Osyra, Hebert, Brożek – Podgórski (62. Szeliga), Murawski, Vassiljev, Żivec (72. Martinez), Badia (85. Klepczyński) – Wilczek.
Górnik: Steinbors – Danch, Augustyn, Magiera – Gergel, Grendel, Sobolewski (29. Szeweluchin), Kosznik – Iwan (63. Jeż), Madej (79. Skrzypczak) – Łuczak.
Żółte kartki: Podgórski, Szeliga – Iwan, Łuczak
Sędziował: Krzysztof Jakubik
Samobójczy gol byłego piłkarza Górnika – Piotra Brożka uratował zabrzanom punkt na kilka minut przed końcem meczu. Los bywa jak widać bardzo przewrotny.
Bohater
Bartosz Szeliga strzelił gola na 2-1 dla gospodarzy będąc na boisku praktycznie od kilkudziesięciu sekund. Niemal identyczne „wejście smoka” skrzydłowy Piasta zaliczył także w poprzednim meczu z Górnikiem, jesienią w Zabrzu.
Rozczarowanie
Obrońca klasy Błażeja Augustyna nie powinien popełniać takich błędów, jaki miał miejsce przy pierwszej bramce dla „Piastunek”. Zabrzański defensor praktycznie wyłożył na tacy piłkę Konstantinowi Vassiljevowi i ten mógł dograć idealnie do Gerarda Badii.
Co ciekawego
- Na przeciwko siebie stanęli, świetny przed własną publicznością Piast oraz grający doskonale na wyjazdach Górnik. To był dodatkowy smaczek tego meczu.
- Stoper gospodarzy Hebert przygotował się do spotkania stosownie do jego rangi. Zmienił fryzurę i mogliśmy zobaczyć Brazylijczyka ogolonego kompletnie na łyso.
- Przed meczem doceniono wielce zasłużonego dla Piasta zawodnika – Ryszarda Kałużyńskiego, który otrzymał od klubu pamiątkowe upominki.
- Tylko dwóch piłkarzy obecnych od 1 minuty na boisku miało wcześniej okazję grać w obydwu klubach. To Piotr Brożek oraz Bartosz Iwan.
- Pierwszy celny strzał obserwowaliśmy w 9 minucie konfrontacji. Uderzenie Łukasza Madeja sparował w bok Dobrivoj Rusov.
- Po 20 minutach na kolejne uderzenie z dystansu zdecydował się tym razem Bartosz Iwan. Znowu górą był jednak Rusov, wybijając na rzut rożny.
- Jeszcze w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Radosław Sobolewski. Jego miejsce zajął Szeweluchin, co spowodowało przesunięcie Adama Dancha do drugiej linii zabrzan.
- Pod koniec pierwszej połowy wychodzący w sytuacji sam na sam Kamil Wilczek starł się z interweniującym Steinboirsem i doznał lekkiego urazu. Szybko jednak wrócił do gry.
- Pierwszego gola meczu strzelił dzisiaj Rafał Kosznik, wykorzystując błędy gliwickiej defensywy. Obrońcy gospodarzy najpierw dopuścili do dośrodkowania z lewej strony boiska, by później kompletnie przepuścić przez całe pole karne bezpańską piłkę.
- Gol wyrównujący to doskonałe dogranie Vassiljeva do Badii i piękne trafienie Hiszpana, po długim rogu, w „okienko” bramki Steinborsa.
- Już w 60 minucie po akcji Vassiljeva z Żivcem mogło być 2-1, ale strzał Wilczka zablokował obrońca gości.
Protokół
Piast - Górnik 2-2 (1-1)
0-1 – Kosznik, 34 min.
1-1 – Badia, 42 min.
1-2 – Szeliga, 64 min.
2-2 – Brożek, 88 min. (samobójcza)
Piast: Rusov – Mokwa, Osyra, Hebert, Brożek – Podgórski (62. Szeliga), Murawski, Vassiljev, Żivec (72. Martinez), Badia (85. Klepczyński) – Wilczek.
Górnik: Steinbors – Danch, Augustyn, Magiera – Gergel, Grendel, Sobolewski (29. Szeweluchin), Kosznik – Iwan (63. Jeż), Madej (79. Skrzypczak) – Łuczak.
Żółte kartki: Podgórski, Szeliga – Iwan, Łuczak
Sędziował: Krzysztof Jakubik
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów