Piast - Górnik 2-2. Okiem Piastola

07.03.2015
Prawie wygrywamy! I o to chodziło! Cała reszta nieważna. Byliśmy lepsi pod każdym względem i widziała to cała Polska. Brawo „Piastunki”.
Łukasz Laskowski/pressfocus.pl
Wydarzenie

Pokazaliśmy dzisiaj co znaczy prawdziwy doping i mobilizacja. Nasze wsparcie dla piłkarzy „Piastunek” kompletnie zagłuszyło  okrzyki fanów z miasta zza między.

Bohater

Bartek Szeliga, zaliczył prawdziwe "wejście smoka" wystarczyło mu niespełna 120 sekund po wejściu na boisku, by pokonać bramkarza rywali.

Rozczarowanie

Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Zabrakło kilku minut, a znów byłoby "resultado historico". Gdyby nie interwencja Brożka...gdyby.

Co ciekawego

- Piast w tym sezonie gra rewelacyjnie u siebie. W tej sytuacji już przed meczem było niemal pewne, że poradzi sobie z Górnikiem.

- Niezłe uderzenie Madeja w 9 minucie obronił w pięknym stylu Dobrivoj.

- Kolejny strzał „Górników” znowu z łatwością sparował słowacki bramkarz. Napastnicy gości nie mieli w tym czasie żadnych szans aby w jakikolwiek sposób zdobyć gola.

- Stracona w pierwszej połowie przez nas bramka padła z ewidentnego spalonego. Z resztą Kosznikowi wyraźnie „zeszło”.

- Gol wyrównujący dla gliwiczan to bramka w stylu „Stadiony świata”. Steinbors nie miał możliwości obrony uderzenia „Badiego”.

- Pięknym strzałem wyprowadził nas na 2-1 „Szeli”. Brawo Bartosz!!!

Protokół

Piast - Górnik 2-2 (1-1)

0-1 – Kosznik, 34 min.
1-1 – Badia, 42 min.
1-2 – Szeliga, 64 min.
2-2 – Brożek, 88 min. (samobójcza)

Piast: Rusov – Mokwa, Osyra, Hebert, Brożek – Podgórski (62. Szeliga), Murawski, Vassiljev, Żivec (72. Martinez), Badia (85. Klepczyński) – Wilczek.

Górnik: Steinbors – Danch, Augustyn, Magiera – Gergel, Grendel, Sobolewski (29. Szeweluchin), Kosznik – Iwan (63. Jeż), Madej (79. Skrzypczak) – Łuczak.

Żółte kartki: Podgórski, Szeliga – Iwan, Łuczak

Sędziował: Krzysztof Jakubik
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również