Piast - Górnik 2-0. Derby dla "Niebiesko-czerwonych"!
30.11.2013
Wydarzenie
Pięćdziesiąta piąta minuta. Damian Zbozień wrzucił piłkę z prawej strony - po wyrzucie z autu - w pole karne gości z Zabrza. Tam - po krótkim zamieszaniu - najlepiej odnalazł się Kamil Wilczek, kierując futbolówkę głową do siatki. Ta po drodze odbiła się jeszcze od poprzeczki, ale wobec dobitki Wilczka Steinbors nie miał nic do powiedzenia, odprowadzając piłkę wzrokiem za linię bramkową. To trafienie przesądziło o wygranej gliwiczan w derbach Śląska!
Bohater
Ruben Jurado. Nie dość, że strzelił gola w pierwszej minucie spotkania, to w dalszej części meczu stworzył co najmniej kilka dobrych okazji swoim kolegom. Non-stop nękał linię defensywną zabrzan i gdyby nie jego zaangażowanie, "Górnicy" prawdopodobnie pewniej poczynaliby sobie w ofensywie, nie skupiając się na Hiszpanie.
Rozczarowanie
Prejuce Nakoulma. Nie dość, że nic nie wniósł do gry Górnika, to w osiemdziesiątej piątej minucie zmarnował niemal stuprocentową okazję do zdobycia bramki kontaktowej. Stanął oko w oko z Dariuszem Trelą i skapitulował! Fani z Zabrza na pewno więcej sobie obiecywali po jego występie.
Co ciekawego
- Od początku dnia atmosfera w Gliwicach była napięta. Odnotowano kilka starć między obiema ekipami, a nad miastem krążył policyjny helikopter.
- Od początku popis nieporadności dała firma SCORPION, prowokując - poprzez swoje decyzje - kibiców Piasta do regularnej bitwy. Niestety... to nie pierwszy tego typu wyczyn wspominanej firmy... "ochroniarskiej". Oczywiście doszczętne zniszczenie gliwickiej sektorówki to niejedyny wymysł panów w białych kaskach. Zastanawiająca jest bezmyślność ów panów...
- Zgodnie z przewidywaniami stadion przy Okrzei został wypełniony.
- Początek spotkania należał do Piasta. Już... w pierwszej minucie gliwiczanie objęli prowadzenie po golu hiszpańskiego napastnika - Rubena Jurado!
- Dalsza dominacja w pierwszej połowie nie ulegała wątpliwości, choć goście z Zabrza co jakiś czas próbowali sforsować defensywę "Niebiesko-czerwonych". Mimo to Dariusz Trela - bramkarz Piasta - nie musiał się specjalnie wysilać.
- Drugą połowę gospodarze mogli rozpocząć bardzo dobrze, gdyby nie "pudło" Mateja Izvolta. Dobrą akcję zakończoną uderzeniem zrobił Ruben Jurado. Pavels Steinbors wybił futbolówkę przed siebie i słowacki skrzydłowy miał zaledwie skierował piłkę do siatki. Uderzył jednak nieprecyzyjnie.
- Kamil Wilczek - schodząc z boiska - był żegnany ze wszelkimi zaszczytami, a kibice skandowali "Ka-mil - Wil-czek".
- Dzisiejszego sukcesu Piasta by nie było, gdyby nie dobra postawa krytykowanego dotąd Jana Polaka. Obrońca zwyczajnie był podczas derbów pewnym punktem defensywy. Recepta na sukces? Czech nie angażował się w kreowanie gry gliwiczan, skupiając się na swojej roli na boisku.
- Tak jak podkreślał Jan Buryan - były piłkarz Piasta - Radosław Murawski był bardzo ambitnie nastawiony do dzisiejszego starcia, a zaangażowaniem mógłby "wykarmić" całą jedenastkę z Zabrza.
- Piłkarze Górnika nie byli w stanie nawiązać regularnej i równorzędnej gry z gliwiczanami. Niemalże w każdym aspekcie gry byli gorsi, co przełożyło się też na wynik.
- W końcówce meczu czerwoną kartkę otrzymał Bartosz Iwan, były gracz Piasta.
Pięćdziesiąta piąta minuta. Damian Zbozień wrzucił piłkę z prawej strony - po wyrzucie z autu - w pole karne gości z Zabrza. Tam - po krótkim zamieszaniu - najlepiej odnalazł się Kamil Wilczek, kierując futbolówkę głową do siatki. Ta po drodze odbiła się jeszcze od poprzeczki, ale wobec dobitki Wilczka Steinbors nie miał nic do powiedzenia, odprowadzając piłkę wzrokiem za linię bramkową. To trafienie przesądziło o wygranej gliwiczan w derbach Śląska!
Bohater
Ruben Jurado. Nie dość, że strzelił gola w pierwszej minucie spotkania, to w dalszej części meczu stworzył co najmniej kilka dobrych okazji swoim kolegom. Non-stop nękał linię defensywną zabrzan i gdyby nie jego zaangażowanie, "Górnicy" prawdopodobnie pewniej poczynaliby sobie w ofensywie, nie skupiając się na Hiszpanie.
Rozczarowanie
Prejuce Nakoulma. Nie dość, że nic nie wniósł do gry Górnika, to w osiemdziesiątej piątej minucie zmarnował niemal stuprocentową okazję do zdobycia bramki kontaktowej. Stanął oko w oko z Dariuszem Trelą i skapitulował! Fani z Zabrza na pewno więcej sobie obiecywali po jego występie.
Co ciekawego
- Od początku dnia atmosfera w Gliwicach była napięta. Odnotowano kilka starć między obiema ekipami, a nad miastem krążył policyjny helikopter.
- Od początku popis nieporadności dała firma SCORPION, prowokując - poprzez swoje decyzje - kibiców Piasta do regularnej bitwy. Niestety... to nie pierwszy tego typu wyczyn wspominanej firmy... "ochroniarskiej". Oczywiście doszczętne zniszczenie gliwickiej sektorówki to niejedyny wymysł panów w białych kaskach. Zastanawiająca jest bezmyślność ów panów...
- Zgodnie z przewidywaniami stadion przy Okrzei został wypełniony.
- Początek spotkania należał do Piasta. Już... w pierwszej minucie gliwiczanie objęli prowadzenie po golu hiszpańskiego napastnika - Rubena Jurado!
- Dalsza dominacja w pierwszej połowie nie ulegała wątpliwości, choć goście z Zabrza co jakiś czas próbowali sforsować defensywę "Niebiesko-czerwonych". Mimo to Dariusz Trela - bramkarz Piasta - nie musiał się specjalnie wysilać.
- Drugą połowę gospodarze mogli rozpocząć bardzo dobrze, gdyby nie "pudło" Mateja Izvolta. Dobrą akcję zakończoną uderzeniem zrobił Ruben Jurado. Pavels Steinbors wybił futbolówkę przed siebie i słowacki skrzydłowy miał zaledwie skierował piłkę do siatki. Uderzył jednak nieprecyzyjnie.
- Kamil Wilczek - schodząc z boiska - był żegnany ze wszelkimi zaszczytami, a kibice skandowali "Ka-mil - Wil-czek".
- Dzisiejszego sukcesu Piasta by nie było, gdyby nie dobra postawa krytykowanego dotąd Jana Polaka. Obrońca zwyczajnie był podczas derbów pewnym punktem defensywy. Recepta na sukces? Czech nie angażował się w kreowanie gry gliwiczan, skupiając się na swojej roli na boisku.
- Tak jak podkreślał Jan Buryan - były piłkarz Piasta - Radosław Murawski był bardzo ambitnie nastawiony do dzisiejszego starcia, a zaangażowaniem mógłby "wykarmić" całą jedenastkę z Zabrza.
- Piłkarze Górnika nie byli w stanie nawiązać regularnej i równorzędnej gry z gliwiczanami. Niemalże w każdym aspekcie gry byli gorsi, co przełożyło się też na wynik.
- W końcówce meczu czerwoną kartkę otrzymał Bartosz Iwan, były gracz Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów