Piast Gliwice wznawia zajęcia. Pojawić się może nie tylko Wilczek
17.06.2013
Zanim piłkarze wyjadą na zgrupowanie do Wisły (potrwa do 22 czerwca), zjedzą obiad u prezydenta miasta, Zygmunta Frankiewicza. Nie wszystkim może podczas posiłku dopisywać humor - sztab szkoleniowy Piasta ma poinformować dzisiaj, którzy piłkarze nie zmieszczą się w kadrze pierwszej drużyny. Mówi się, że w tej grupie mogą być Adrian Sikora, Jan Buryan, Tomasz Bzdęga i Alvaro Jurado.
Kogo możemy się spodziewać na pierwszych zajęciach gliwiczan? Już od dłuższego czasu do gry w Piaście przymierzany jest Kamil Wilczek, który ostatnio grał w Zagłębiu Lubin. Dziennik "Sport" wymienia także nazwisko... Łukasza Hanzela, który do tej pory łączony był z Górnikiem Zabrze. Przy Okrzei nie będą grać Łukasz Broź i Thomas Phibel. - Sondowaliśmy temat ich pozyskania, ale na ten moment do nas nie trafią - informuje trener Marcin Brosz.
W Gliwicach nie będzie grał też Paweł Oleksy, który już się pożegnał z klubem. Wciąż nie wiadomo, co z Damianem Zbozieniem. - Nasz pomysł na obsadę boków obrony i w ogóle całego zespołu jest prosty: młodzi Polacy. To dla nas priorytet - mówi Brosz. Problem w tym, że niektórzy gliwiczanom odmawiają. - Nazwisk na naszej liście jest coraz mniej, a nie możemy też czekać w nieskończoność. Jeśli nasz wachlarz możliwości w tej grupie kandydatów w końcu się wyczerpie, będziemy musieli zwrócić się w stronę obcokrajowców - przyznaje szkoleniowiec.
Kogo możemy się spodziewać na pierwszych zajęciach gliwiczan? Już od dłuższego czasu do gry w Piaście przymierzany jest Kamil Wilczek, który ostatnio grał w Zagłębiu Lubin. Dziennik "Sport" wymienia także nazwisko... Łukasza Hanzela, który do tej pory łączony był z Górnikiem Zabrze. Przy Okrzei nie będą grać Łukasz Broź i Thomas Phibel. - Sondowaliśmy temat ich pozyskania, ale na ten moment do nas nie trafią - informuje trener Marcin Brosz.
W Gliwicach nie będzie grał też Paweł Oleksy, który już się pożegnał z klubem. Wciąż nie wiadomo, co z Damianem Zbozieniem. - Nasz pomysł na obsadę boków obrony i w ogóle całego zespołu jest prosty: młodzi Polacy. To dla nas priorytet - mówi Brosz. Problem w tym, że niektórzy gliwiczanom odmawiają. - Nazwisk na naszej liście jest coraz mniej, a nie możemy też czekać w nieskończoność. Jeśli nasz wachlarz możliwości w tej grupie kandydatów w końcu się wyczerpie, będziemy musieli zwrócić się w stronę obcokrajowców - przyznaje szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów