Piast Gliwice spadł z ekstraklasy, bo sprzedał Grzegorza Kasprzika?

06.10.2012
Ostatnim zawodnikiem, który z Piasta Gliwice przeszedł do Lecha Poznań jest Grzegorz Kasprzik. Odejście bramkarza, zdaniem niektórych, było jednym z głównych powodów spadku gliwiczan do I ligi.
Bramkarz odszedł do Lecha latem 2009 roku. Piast zarobił na tej transakcji 800 tysięcy złotych, chociaż negocjacje zaczęły się od kwoty przekraczającej milion złotych. - Byłem przeciwnikiem tego transferu. Kasprzik chciał jednak skorzystać z tej szansy - nie ma co ukrywać - sportowego awansu. Wyznawaliśmy zasadę, że w takich sytuacjach nie blokujemy zawodnika - wyjaśnia Jacek Krzyżanowski, ówczesny prezes klubu z Okrzei.

Kasprzika chciał nie tylko Lech. Ofertę złożyła także Wisła Kraków. Poznaniacy chcieli w pakiecie z bramkarzem pozyskać Kamila Glika. Ten jednak na Bułgarską nie trafił, ponieważ weto postawił trener Dariusz Fornalak. - Pieniądze, jakie oferował Lech, nie były specjalnie wielkie, ale z naszego punktu widzenia była to na pewno kwota istotna. Nikt jednak w klubie nie myślał o tym, by go sprzedać - mówi Krzyżanowski.

Odejście Kasprzika było sporym osłabieniem Piasta. - Po przegranym meczu z Cracovią, Sebastian Olszar szturchnął mnie łokciem i spytał, czy pamiętam, co mi mówił na początku rozgrywek. Wtedy nie zajarzyłem, o co mu chodzi. Teraz sobie przypomniałem, gdy na jednym z treningów powiedział: "Żeby tylko obsada bramki nie kosztowała nas utrzymanie". Brakuje mi palców u rąk, żeby wyliczyć wszystkie klopsy Rafała Kwapisza - przypomina "Sport" słowa Sławomira Szarego, wypowiedziane dla "Przeglądu Sportowego" tuż po spadku gliwiczan.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również