Piast Gliwice rozumie GKS Bełchatów, bo sam przechodził trudne chwile
07.12.2012
Krzycki w tym sezonie niebyt często pojawia się na murawie. Zagrał jednak w ostatnim meczu Piasta z Polonią Warszawa. - Generalnie, jestem z siebie zadowolony, mimo że nie jest łatwo wejść do gry po tak długiej rozłące ze spotkaniami o stawkę. I właśnie z tego przede wszystkim się cieszę - że wróciłem do składu. Co więcej, udało się nam doprowadzić do remisu, a punkt zdobyty kosztem Polonii Warszawa to coś bardzo cennego - podkreśla zawodnik.
Teraz Piast jedzie na mecz z GKS-em Bełchatów. Krzycki dobrze wie, jak teraz czują się piłkarze tego klubu. - Znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Doskonale wiem, jak to jest, bo to samo przeżywaliśmy w rundzie wiosennej po spadku z ekstraklasy. Jakkolwiek byśmy grali i kto by grał, efekt był ten sam. Nikomu nie życzę. Ale jednocześnie do meczu z taką drużyną trzeba podejść z podwójnym respektem, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ona w końcu odpali, a może odpalić w dosłownie każdej chwili. Musimy o tym pamiętać. To zupełnie inna sytuacja niż ta, kiedy gra się z przeciwnikiem z czołówki tabeli i koncentracja pojawia się niemal automatycznie - mówi piłkarz.
Teraz Piast jedzie na mecz z GKS-em Bełchatów. Krzycki dobrze wie, jak teraz czują się piłkarze tego klubu. - Znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Doskonale wiem, jak to jest, bo to samo przeżywaliśmy w rundzie wiosennej po spadku z ekstraklasy. Jakkolwiek byśmy grali i kto by grał, efekt był ten sam. Nikomu nie życzę. Ale jednocześnie do meczu z taką drużyną trzeba podejść z podwójnym respektem, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ona w końcu odpali, a może odpalić w dosłownie każdej chwili. Musimy o tym pamiętać. To zupełnie inna sytuacja niż ta, kiedy gra się z przeciwnikiem z czołówki tabeli i koncentracja pojawia się niemal automatycznie - mówi piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów