Piast Gliwice przed meczem ostatniej szansy?

03.05.2014
Dzisiejszy pojedynek Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław może być tym z kategorii ostatniej szansy, a nakłada się na to kilka czynników. Wyjście jest jedno - gliwiczanie muszą zainkasować komplet punktów.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Mecze u siebie
Gliwiczanie w rundzie finałowej tylko trzy mecze rozegrają na własnym obiekcie. Pierwszy z nich już dziś. Jeśli nie uda im się wygrać, sytuacja może być bardzo nieciekawa z kilku powodów. Po pierwsze - umknie jeden mecz na własny obiekcie oceniany jako "łatwiejszy", a po drugie - "odskoczą" rywale.

Defensywa do poprawy
Podopieczni trenera Marcina Brosza już pięciokrotnie w tym sezonie stracili w jednym meczu minimum cztery bramki. - Co do naszej defensywy, to rzeczywiście mamy z tym problem. Nie u siebie, bo tu tych bramek nie tracimy wiele, ale na wyjazdach. Statystyki co prawda nie grają, ale to na pewno dodatkowy powód do motywacji - mówi Csaba Horvath, środkowy obrońca.

Marco Paixao - cel na dziś? Zatrzymać go!
- Na pewno jest to bardzo niebezpieczny zawodnik, ale trzeba wspomnieć też o innych, bo Śląsk to kolektyw. Są tam zawodnicy tacy, jak Sebastian Mila, którego podania bywają bardzo groźne i musimy zrobić wszystko by odciąć go piłki. Wrocławianie preferują techniczny futbol z dużą ilością podań. W tym sezonie im nie wyszło, ale w poprzednich rozgrywkach grali solidnie i widowiskowo co w pełni odzwierciedlało ich miejsce w tabeli tamtego sezonu - zaznacza Wojciech Kędziora, napastnik gliwickiego Piasta.

Sytuacja kadrowa... może być
O ile we Wrocławiu nikt na zawieszenia kartkowe - i kontuzje -  zarzekać nie może, o tyle w Gliwicach nie jest tak kolorowo. Z gry na pewno wypadł Tomasz Podgórski. Kapitan Piasta obejrzy pojedynek z wysokości trybun po nadmiernej ilości "zdobytych" żółtych kartek.

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław
sobota, 15:30
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również