Piast Gliwice - Lech Poznań 3-2. Poznańska lokomotywa zatrzymana!

23.11.2014
Piast Gliwice po niesamowitym meczu pokonuje Lecha Poznań 3-2 i przerywa passę 7 spotkań Lecha bez porażki.
Rafał Rusek/Pressfocus
Wydarzenie:
Druga połowa spotkania. Po słabych pierwszych 45 minutach nikt się nie spodziewał, że Piast może wyjść tak zdeterminowany i w zaledwie 7 minut nie tylko zdoła odrobić bramkę, ale wyjdzie na prowadzenie. Słowa Angela Pereza Garcii musiały bardzo zmotywować piłkarzy, bowiem w każdym ich zagraniu widać było wielką wolę walki. W tej części gry nie było piłek straconych dla "Piastunek".

Bohater:
Kamil Wilczek. "Człowiek w masce" brał udział w dwóch trafieniach Piasta. Już w 47. minucie wyrównał na 1-1 strzałem głową wykorzystując dogranie z rzutu rożnego Gerarda Badii. Zaledwie trzy minuty później wypuścił w uliczkę Bartosza Szeligę, a ten pewnym strzałem pokonał Macieja Gostomskiego.

Rozczarowanie:

Marcin Kamiński. Pomimo strzelenia bramki popełnił kilka znaczących błędów, w tym przepuścił piłkę przy bramce Szeligi. Jak na melodię przyszłości środka obrony reprezentacji Polski bardzo przeciętne zawody.

Co ciekawego:

- Piast w pierwszej połowie nie oddał celnego strzału..

- Pierwsze dwa strzały gospodarzy w drugiej połowie dały im bramki.

- Pierwszy raz gliwiczanie potrafili wygrać przegrywając spotkanie.

- Pierwszą bramkę w sezonie strzelił Tomasz Podgórski zapewniając zarazem zwycięstwo "Piastunkom".

- Zwycięstwo gospodarzom zapewniła dwójka rezerwowych. Konstantin Vassiljev świetnym przerzutem uruchomił Podgórskiego, który skierował piłkę do siatki.

- W 91. minucie drugą bramkę zdobył Kamil Wilczek, ale sędzia odgwizdał spalonego.

- Angel Perez Garcia wykazał się nosem trenerskim. Wszyscy wprowadzeni przez niego zawodnicy decydowali o obliczu drużyny w drugiej połowie i przyczynili się do zwycięstwa.

- Piast wykazał się 100% skutecznością. Gliwiczanie oddali 3 celne strzały na bramkę Gostomskiego i wszystkie zakończyły się bramką.

- Lech Poznań po raz kolejny po przerwie reprezentacyjnej przegrywa swoje spotkanie.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również