Piast Gliwice już bez Zbigniewa Koźmińskiego - na to czekali kibice

31.01.2011
Gdy w czerwcu 2009 roku Zbigniew Koźmiński wszedł w skład zarządu Piasta Gliwice, kibice klubu z Okrzei stanowczo zaprotestowali. - Koza z wozu - Piastowi lżej - skandowali.
Przypomnijmy - zaczęło się od oświadczenia Stowarzyszenia Kibiców GKS "Piast" Gliwice:

- Czy najlepszą propozycją personalną na powyżej wspomniane stanowisko jest osoba, która doprowadziła do ciężkiej sytuacji kluby, w których pełniła dotychczasowe obowiązki?
- Czy koniecznie musi być to postać, która posiada niepochlebna opinię w środowisku polskich kibiców, wśród dziennikarzy oraz opinii publicznej?
- Czy najlepszym pomysłem jest obsadzanie tak ważnej funkcji osobą kojarzoną z najbardziej skompromitowaną częścią PZPN-owskiego establishmentu?
- Czy funkcja wiceprezesa naszego klubu powinna być obsadzona przez osobę, która nigdy nie miała nic wspólnego z naszym miastem i klubem? -
kibice Piasta zadawali te i inne pytania.

Ale że nic one nie dały, zdecydowali się swoje "nie" dla Koźmińskiego zademonstrować na ulicach miasta.
- Koza z woza - Piastowi lżej, Piłka nożna dla kibiców - to tylko niektóre z postulatów manifestujących fanów, które absorbowały uwagę przechodniów. Swoje zdanie "przedstawili" też prezydentowi Gliwic, Zygmuntowi Frankiewiczowi. - Prezydencie miasta, nie obrażaj Piasta - wołali.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również