Piast Gliwice, czyli najgorszy dla beniaminka jest zawsze drugi sezon?

20.12.2009
- Liczy się stabilność, by znowu nie musieć czekać do ostatniej kolejki i drżeć przed spadkiem - podkreślał przed sezonem Dariusz Fornalak. Trener Piasta może okazać się złym prorokiem...
Komentarz
Dariusz Fornalak (trener Piasta): Rundę w naszym wykonaniu można podzielić na dwie części. Pierwsza zakończyła się w Kielcach. Niestety, moje słowa po meczu z Koroną, kiedy wspomniałem, że stać na jedynie na walkę o utrzymanie w ekstraklasie, potwierdziły się. Końcówka tej przedłużonej rundy była już w naszym wykonaniu bardzo nieudana. Proste błędy powodowały, że traciliśmy zbyt dużo bramek, co przełożyło się na marną zdobycz punktową.

Plusy
Jest element, w którym Piast jest najlepszy w ekstraklasie! Chodzi o liczbę graczy, którzy w ciągu całej rundy wpisywali się na listę strzelców. Aż 13 podopiecznych Dariusza Fornalaka znalazło sposób na bramkarzy przeciwników, co świadczyć może o sporym potencjale Piasta. "Plusem" jest również  dyspozycja Sebastiana Olszara, który ma już na koncie pięć goli.

Minusy
Niepokojąca liczba straconych bramek. Czasy, w których gliwiczanie byli na piątym miejscu w ekstraklasie pod względem najmniejszej liczby straconych goli w odeszły już do lamusa. Piast w 17 meczach stracił aż 29 bramek, co jest drugim, najgorszym wynikiem w lidze. Nie bez znaczenia były problemy z obsadą bramkarza. Po odejściu Grzegorza Kasprzika, "numerem jeden" między słupkami byli kolejno: Jakub Szmatuła, Rafał Kwapisz i Maciej Nalepa...

Najlepszy zawodnik

Kamil Glik. Trudno było sobie wyobrazić formację defensywną "Piastunek" bez utalentowanego 21-latka. Mimo młodego wieku, w wielu sytuacjach zachowywał się jak profesor, czym powodował irytację wśród doświadczonych rywali. Efekt? Powołanie wychowanka Wodzisławskiej Szkoły Piłkarskiej do reprezentacji przez Franciszka Smudę i zainteresowanie możnych naszej ligi. Nasuwa się pytanie: czy już teraz zdecyduje się na opuszczenie Gliwic?

Najlepszy mecz
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 4-1. Trudno uwierzyć, ale od momentu pojawienia się Piasta w ekstraklasie - czyli już 1,5 roku - był to jedyny mecz, w którym gliwiczanie zdobyli więcej niż dwie bramki! Ponadto piękne gole i widowiskowa gra "do przodu" nie były zbyt częstym widokiem, jaki cieszyłby oko miejscowych sympatyków. Dodajmy, że na listę strzelców wpisali się ci, bez których trudno wyobrazić sobie skład Piasta: Kamil Wilczek, Kamil Glik i Sebastian Olszar.

Rozczarowanie
Postanowiliśmy "wyróżnić" sprawy bezpośrednio niezwiązane z klubem, a otoczkę, która może mieć wpływ na nieuzyskanie przez niego licencji na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Niepoważne zachowanie niemieckiej firmy Bremer AG, która odpowiada za przygotowanie projektu wykonawczego nowego stadionu, spowodowało przesunięcie jakichkolwiek decyzji do marca. Cierpią na tym wszyscy, zarówno piłkarze, jak i kibice, którzy nie mogą doczekać się budowy obiektu w Gliwicach i dalej "zmuszani" są do podróży do Wodzisławia Śląskiego.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również