Piast Gliwice, czyli bądź tu mądry i znajdź jakiekolwiek plusy...
19.06.2010
Komentarz
Ryszard Wieczorek (były trener Piasta): Ciężko zebrać myśli. Misja, jaką miałem spełnić w Gliwicach, nie została wykonana. W dziesięciu spotkaniach zdobyliśmy zaledwie dziesięć punktów, a to za mało, aby uniknąć degradacji. Drużyna w końcowej fazie sezonu grała na tyle, na ile było ją stać. Mała kadra nie pozwalała na manipulacje składem. Trzy ostatnie starcia były decydujące. Stać nas było na utrzymanie, ale teraz mogę żałować, bo celu nie osiągnęliśmy.
Plusy
Były Prezydent RP przyznał w jednym z wywiadów, że "istnieją plusy dodatnie i plusy ujemne". Patrząc na "dokonania" graczy z Okrzei, można stwierdzić, że skupili się oni tylko na tych drugich.
Minusy
Ponoć leżącego nie powinno się kopać, więc wymienimy tylko najmniejszą liczbę zdobytych punktów w elicie oraz okrągłą 50-tkę wpuszczonych goli. Spory wpływ na taki stan rzeczy miało żonglowanie bramkarzami. Nie do końca przemyślane wypożyczenie do Górnika Jakuba Szmatuły, potem "choroba filipińska" Rafała Kwapisza, a na dodatek czerwona kartka Macieja Nalepy spowodowały, że drużyna musiała polegać na 17-letnim i nieopierzonym w ekstraklasie "numerze jeden" w postaci Tomasza Kasprzika. Bura również dla miejskich działaczy za przeciągające się do granic wytrzymałości kibiców decyzje z budową nowego stadionu w Gliwicach. A w kuluarach głośno zastanawiano się, czy aby lawinę niepowodzeń nie spowodowało pochopne pozbycie się ze stanowiska prezesa klubu Jacka Krzyżanowskiego?
Najlepszy zawodnik
Twardy orzech do zgryzienia... Bo niby Sebastian Olszar po raz pierwszy od kilku sezonów swojej kariery przekroczył "magiczną" cyfrę pięciu strzelonych goli, a Kamil Glik - jako pierwszy zawodnik gliwiczan - trafił do reprezentacji narodowej. Jednak patrząc na ich wiosenną dyspozycję, nie sposób przyznać im tego miana. Pozostałym - również, dlatego też najlepszym zawodnikiem uznamy... Marcina Bojarskiego. Może nie Piasta, ale Pogoni Szczecin, do której trafił w połowie sezonu i zaliczył finał Pucharu Polski. W końcu "na bezrybiu i rak ryba!".
Najlepszy mecz
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 4-1. Już spotkanie z 3. kolejki okazało się - niestety - najlepszym w wykonaniu Ślązaków. Dość powiedzieć, że na przestrzeni dwóch lat spędzonych w najwyższej klasie rozgrywkowej był to (uwaga!) jedyny pojedynek, w którym przeciwnik Piasta został przezeń pokonany więcej niż dwa razy! Wówczas to "Miedziowi" czuli zaciskającą się coraz mocniej pętlę, która po ostatniej serii gier nie dała się już odplątać. Z szyi "Piastunek".
Rozczarowanie
Cały sezon 2009/2010 był dla piłkarzy i działaczy z Gliwic jednym, wielkim rozczarowaniem...
Ryszard Wieczorek (były trener Piasta): Ciężko zebrać myśli. Misja, jaką miałem spełnić w Gliwicach, nie została wykonana. W dziesięciu spotkaniach zdobyliśmy zaledwie dziesięć punktów, a to za mało, aby uniknąć degradacji. Drużyna w końcowej fazie sezonu grała na tyle, na ile było ją stać. Mała kadra nie pozwalała na manipulacje składem. Trzy ostatnie starcia były decydujące. Stać nas było na utrzymanie, ale teraz mogę żałować, bo celu nie osiągnęliśmy.
Plusy
Były Prezydent RP przyznał w jednym z wywiadów, że "istnieją plusy dodatnie i plusy ujemne". Patrząc na "dokonania" graczy z Okrzei, można stwierdzić, że skupili się oni tylko na tych drugich.
Minusy
Ponoć leżącego nie powinno się kopać, więc wymienimy tylko najmniejszą liczbę zdobytych punktów w elicie oraz okrągłą 50-tkę wpuszczonych goli. Spory wpływ na taki stan rzeczy miało żonglowanie bramkarzami. Nie do końca przemyślane wypożyczenie do Górnika Jakuba Szmatuły, potem "choroba filipińska" Rafała Kwapisza, a na dodatek czerwona kartka Macieja Nalepy spowodowały, że drużyna musiała polegać na 17-letnim i nieopierzonym w ekstraklasie "numerze jeden" w postaci Tomasza Kasprzika. Bura również dla miejskich działaczy za przeciągające się do granic wytrzymałości kibiców decyzje z budową nowego stadionu w Gliwicach. A w kuluarach głośno zastanawiano się, czy aby lawinę niepowodzeń nie spowodowało pochopne pozbycie się ze stanowiska prezesa klubu Jacka Krzyżanowskiego?
Najlepszy zawodnik
Twardy orzech do zgryzienia... Bo niby Sebastian Olszar po raz pierwszy od kilku sezonów swojej kariery przekroczył "magiczną" cyfrę pięciu strzelonych goli, a Kamil Glik - jako pierwszy zawodnik gliwiczan - trafił do reprezentacji narodowej. Jednak patrząc na ich wiosenną dyspozycję, nie sposób przyznać im tego miana. Pozostałym - również, dlatego też najlepszym zawodnikiem uznamy... Marcina Bojarskiego. Może nie Piasta, ale Pogoni Szczecin, do której trafił w połowie sezonu i zaliczył finał Pucharu Polski. W końcu "na bezrybiu i rak ryba!".
Najlepszy mecz
Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 4-1. Już spotkanie z 3. kolejki okazało się - niestety - najlepszym w wykonaniu Ślązaków. Dość powiedzieć, że na przestrzeni dwóch lat spędzonych w najwyższej klasie rozgrywkowej był to (uwaga!) jedyny pojedynek, w którym przeciwnik Piasta został przezeń pokonany więcej niż dwa razy! Wówczas to "Miedziowi" czuli zaciskającą się coraz mocniej pętlę, która po ostatniej serii gier nie dała się już odplątać. Z szyi "Piastunek".
Rozczarowanie
Cały sezon 2009/2010 był dla piłkarzy i działaczy z Gliwic jednym, wielkim rozczarowaniem...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów