Piast Gliwice - Cracovia Kraków. Podtrzymać dobrą passę

19.09.2014
Najbliższym rywalem zespołu Angela Pereza Garcii będą krakowskie „Pasy” czyli drużyna, która początku sezonu 2014/15 do najbardziej udanych zaliczyć na pewno nie może. Piast jednak również nie zdobył do tej pory zbyt wielu punktów i obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli. W tej sytuacji nie trzeba chyba dodatkowo podkreślać jak ważny dla „Piastunek” będzie ten mecz.
Łukasz Laskowski/pressfocus.pl
Goście przyjeżdżają do Gliwic po dwóch nie najgorszych występach, w których zdobyli w sumie cztery punkty (remis z Lechem, zwycięstwo z Górnikiem Łęczna). Z drugiej strony ich gra, także w tej wygranej konfrontacji, pozostawiała wiele do życzenia i raczej nie należy się spodziewać ze strony Cracovii walki za wszelką cenę o trzy „oczka”.
Piast będzie miał na pewno okazję przejąć inicjatywę i zaatakować. Pytanie czy tak jak tydzień temu, zdoła pokonać rywala grającego trójką defensorów? Istotna różnica polega na tym, że Górnik zagrał przeciwko gliwiczanom na wskroś ofensywnie. „Pasy” natomiast postawią raczej na obronę tym bardziej, że nieźle spisuje się do tej pory w bramce Krzysztof Pilarz.

W poprzedniej konfrontacji obu drużyn, pod koniec ubiegłego sezonu, Piast wygrał zdecydowanie i wyraźnie 5:1. Sęk w tym, że zespół Roberta Podolińskiego znacznie zmienił się od tamtej pory i raczej nie ma co szukać analogii pomiędzy oboma pojedynkami. Tym bardziej, że ten poprzedni odbył się w przecież w Grodzie Kraka.
„Pasy” wzmocniły swą kadrę w trakcie letniej przerwy w rozgrywkach. Do drużyny dołączyli Brazylijczyk Deleu z Lechii, były widzewiak Mateusz Cetnarski, Bartosz Rymaniak z lubińskiego Zagłębia, napastnik Dolcanu Ząbki Dariusz Zjawiński czy też, całkiem niedawno, Serb Miroslov Čovilo. Ten ostatni już zdążył strzelić gola dla swojego, nowego zespołu.
Mimo tego wszystkiego wciąż najgroźniejszy dla defensywy „Piastunek” może być doświadczony Dawid Nowak. Nie można także zlekceważyć strzeleckich umiejętności Łotysza Rakelsa.

A Piast? Po marnym starcie sezonu, gliwiczanie wygrali dwa mecze z rzędu. Teraz, nie ma co ukrywać, jest spora szansa na podtrzymanie tej krótkiej jeszcze serii. Cracovia nie będzie stanowiła zapory nie do przeskoczenia i wiele wskazuje na to, że podopieczni trenera Garcii mogą śmiało pokusić się o trzy punkty. Ważne aby zagrali z determinacją niemalże równą tej z derbowej rywalizacji z Górnikiem.

Początek pojedynku przy Okrzei, w sobotę o godzinie 15:30. Mecz poprowadzi arbiter z Siedlec – Krzysztof Jakubik.
źródło: sportslaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również