Piast - GKP Gorzów 5-0. Golkiper przyjezdnych odwieziony do szpitala
23.10.2010
Piast od początku bardzo agresywnie zaatakował rywala z Gorzowa Wielkopolskiego. W pierwszej połowie okazję po rzucie wolnym pośrednim z okolicy 15. metra miał Mariusz Muszalik, jednak źle przymierzył i piłka odbiła się od jednego z obrońców stojących w murze, a następnie wpadła wprost w ręce Janickiego. Po dwóch kwadransach doszło do bardzo nieprzyjemnego wydarzenia. Bramkarz z Gorzowa po złapaniu piłki we własnym polu karnym niefortunnie nadepnął na własną stopę na tyle mocno… że ją skręcił.
Janickiego do szpitala odwiózł ambulans. Od tego momentu zaczęły się problemy gości. Piast w samej końcówce pierwszej odsłony dwukrotnie posłał piłkę do siatki. Najpierw piłkę z narożnika boiska wrzucił Marcin Pietroń, przedłużył ją głową Jan Buryan, a wszystko wykończył Łukasz Krzycki. Zaledwie dwie minuty później Pietroń odebrał piłkę na połowie gorzowian, prostopadle podał do Maycona, a Brazylijczyk z wielką swobodą minął dwóch obrońców i z najbliższej odległości pokonał bezradnego Bogusza Talarczyka.
Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Wciąż atakowali gliwiczanie, a goście jedynie starali się odpierać te ataki. Ich starania spełzły na niczym, kiedy z prawej strony boiska piłkę fantastycznie wrzucił w pole karne czeski obrońca, Jan Buryan, a akcję strzałem głową zakończył Jakub Biskup. Pomocnik zaliczył tym samym siódme trafienie w tym sezonie.Co się dzieje, kiedy na 30. metrze zostawi się Bartłomiejowi Sielewskiemu zbyt wiele miejsca i piłkę? Wtedy Piast strzela gola! Pomocnik popisał się fantastycznym uderzeniem w prawy górny róg bramki gości.
Chwilę później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Krzysztof Kaczmarczyk. Kolejna akcja Piasta - znów zmiana rezultatu. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Bartosz Iwan. Nawet kibice niedowierzali temu co widzieli...
Janickiego do szpitala odwiózł ambulans. Od tego momentu zaczęły się problemy gości. Piast w samej końcówce pierwszej odsłony dwukrotnie posłał piłkę do siatki. Najpierw piłkę z narożnika boiska wrzucił Marcin Pietroń, przedłużył ją głową Jan Buryan, a wszystko wykończył Łukasz Krzycki. Zaledwie dwie minuty później Pietroń odebrał piłkę na połowie gorzowian, prostopadle podał do Maycona, a Brazylijczyk z wielką swobodą minął dwóch obrońców i z najbliższej odległości pokonał bezradnego Bogusza Talarczyka.
Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Wciąż atakowali gliwiczanie, a goście jedynie starali się odpierać te ataki. Ich starania spełzły na niczym, kiedy z prawej strony boiska piłkę fantastycznie wrzucił w pole karne czeski obrońca, Jan Buryan, a akcję strzałem głową zakończył Jakub Biskup. Pomocnik zaliczył tym samym siódme trafienie w tym sezonie.Co się dzieje, kiedy na 30. metrze zostawi się Bartłomiejowi Sielewskiemu zbyt wiele miejsca i piłkę? Wtedy Piast strzela gola! Pomocnik popisał się fantastycznym uderzeniem w prawy górny róg bramki gości.
Chwilę później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Krzysztof Kaczmarczyk. Kolejna akcja Piasta - znów zmiana rezultatu. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Bartosz Iwan. Nawet kibice niedowierzali temu co widzieli...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów