Piast - Dolcan 0-0. Kibice domagają się zwolnienia Marcina Brosza

16.04.2011
Tych, którzy jeszcze wierzą w awans Piasta do ekstraklasy, trzeba pochwalić za wytrwałość i mocne nerwy.To, co w sobotnie popołudnie prezentowali gliwiczanie, trudno nazwać "grą".
Bohater
Gliwiczanie ponieśliby porażkę, gdyby nie Jakub Szmatuła. Bramkarz "Piastunek" nie dość, że wybronił kilka dogodnych sytuacji Dolcanu, to na dodatek jego podania do napastników... należały do lepszych w spotkaniu.

Antybohater
Jakub Smektała po kontuzji nie potrafi odnaleźć się na boisku. Kolejny bardzo słaby mecz sprawił, że Smektała został zmieniony już w przerwie.

Co ciekawego
- Gdyby w rolę bramkarza nie wcielił się Mateusz Matras, goście z Ząbek w drugiej połowie objęliby prowadzenie. Tego, co normalnie Szmatuła robi rękami, młodzieżowy reprezentant Polski dokonał... korpusem, zatrzymując lecącą do siatki piłkę.

 - Ofensywa marketingowa Piasta trwa. Na piętnaście minut przed rozpoczęciem meczu spiker podał nowych patronów medialnych, takich jak TVP Katowice. Wśród wymienionych znalazł się też portal SportSlaski.pl.

- Na zbiórce kibiców jadących do Wodzisławia Śląskiego, grupa gliwickich policjantów weszła do autobusu, aby wyciągnąć z niego jednego z kibiców Piasta. Nieletni jeszcze człowiek wręcz ośmieszył funkcjonariuszy... uciekając im "pomiędzy nogami". W pogoń za 16- latkiem ruszyło... około 10 policjantów i dwa samochody policyjne.

- Od 68. minuty na boisku w barwach gliwickiego Piasta... nie biegał żaden napastnik.

- Kibice domagali się "głowy" Brosza. Wielu nieprzyjemnym okrzykom w kierunku szkoleniowca towarzyszył ogólny protest kibiców, którzy postanowili nie dopingować swoich piłkarzy.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również